Witaj gościu! Nie jesteś zalogowany na forum, więc możesz nie mieć dostępu do niektórych z jego funkcji! Aby rozwiązać ten problem
zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.
Real Soccer Haxball League

Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Numer 6
12-07-2013, 20:00
Post: #1
Numer 6
[Image: 79960677.png]

Numer 6/2013
12.07.2013

„Nazywam się winny”, czyli o rozpadzie klubów słów kilka.

Cofnijmy się pamięcią do sezonów 0 oraz 1. Rozwiązywanie drużyn w trakcie trwania rozgrywek było dużym problemem dla ludzi zarządzających ligą, powodowało to jej dezorganizację oraz lawinę walkowerów. Jednakże przypomina mi się zaledwie jedna ekipa, która została usunięta z RSHL przez administrację, a nie z powodu decyzji trenera – byli to oczywiście słynni napinacze z INQUISITION. Reszta drużyn rozpadła się głównie przez takie widzimisię trenera oraz brak umiejętności zarządzania klubem. Obecne rozgrywki zmieniły ten stan rzeczy – wszystkie rozwiązane drużyny zostały usunięte w dziale „Komisja dyscyplinarna”.

Zaczęło się od słynnej afery pomiędzy Evvivalarte a Sport Extreme, kiedy link na mecz, przez nieudolność jednego z zawodników SE, dostał się w ręce niepowołanych ludzi, a room z trwającym spotkaniem bardziej przypominał komedię, aniżeli dobre widowisko haxballowe. Późniejsze przekrzykiwania w odpowiednim temacie na forum również wywołały zaledwie salwy śmiechu wśród komisji, która zdecydowała się wymierzyć bardzo ostrą sprawiedliwość. Przyznam szczerze, że byłem początkowo niemalże zszokowany taką decyzją Morisa i spółki, ale jak się potem okazało, była to słuszna kara. Kto jest winny zaistniałej sytuacji? Nadal nie do końca wiadomo kto się podszywał, przykładowo pod Arthuria. Gdyby link nie wydostał się na zewnątrz, to być może uniknęlibyśmy tej całej afery.

Kolejne, jeszcze bardziej wyraźne problemy z podszywkami dotyczyły klubów, takich jak FC Haxballiści oraz Szybkie Lopezy. Szczególnie u tych drugich, zjawisko to było po prostu skandalem i kpiną z dobrej zabawy, jaką teoretycznie powinna być gra w lidze haxballa. Gdyby nie sprawnie przeprowadzona kontrola kont zawodników, to nadal mielibyśmy w lidze takich oszustów, jakimi okazali się gracze Lopezów. Ich trener od początku wydawał się mówić „mam 10 lat, ale powiem im , że mam 18, bo nie będę mógł być trenerem”. Przymknęliśmy na to oko, ale szansa została całkowicie zmarnowana, a RogerPL tylko się pogrążył. W przypadku Haxballistów winnymi zaistniałej sytuacji są głównie niejaki Didier Drogba, który otwarcie, na GG, przyznał się, że w jego drużynie grali fałszywi gracze i to on ich zorganizował, a także trener KuBa – człowiek ten po założeniu drużyny kompletnie przestał się nią interesować, przez co zdezorientowani gracze nie wiedzieli co mają robić. Taka sytuacja nie usprawiedliwia jednak żadnych oszustw.

Ostatnim rozwiązanym klubem jest niestety drużyna, która była tą najstarszą wśród wszystkich grających obecnie zespołów. Sky Silent, niemalże zawsze, należało do faworytów rozgrywek. Gdy po sezonie nr 2 i odejściu czołowych, stanowiących trzon zespołu zawodników, byli stawiani jako pewni kandydaci do upadku, klub zobaczył światełko w tunelu. Poprzez zastrzyk gotówki, którą otrzymał Dexter, mógł on zakupić takich zawodników jak Tello, Zimel, pootie tang, czy RawR. Personalnie ekipa wyglądała na taką, która nadal będzie jednym z faworytów rozgrywek. Cóż jednak z tego, jeśli trener kompletnie nie interesuje się swoją drużyną. Zawodnicy zaczęli mieć tego dość, masowo rozwiązywali swoje kontrakty, przez co Sky Silent trzy razy z rzędu musiało oddać walkower, co wedle regulaminu jest jednoznaczne z rozwiązaniem klubu. Dexter już wcześniej miewał problemy z aktywnością, ale po zapewnieniach, że tym razem wraca na stałe, postanowiłem to jemu powierzyć posadę trenera w Sky. Jak się potem okazało, był to wielki błąd, bo temu człowiekowi po prostu nie można ufać w tej sprawie.

Ploteczki transferowe. Zmyślone, czy może jednak nie do końca?

[Image: gazeta.png]
  • Schlest, Quesidas i Buźka szukają klubu! Czyżby trójka graczy PaintMasters miała dość swojego trenera? A może to charakter nowego zawodnika, prof Rikuke, im nie odpowiada? Odejdą już w tym okienku, rezygnując z prawdopodobnego mistrzostwa, czy poczekają do końca sezonu? Tak czy owak, nie trzeba będzie długo czekać, aż kolejka chętnych się ustawi.
  • Gardner i Sportomen są nieco przytłoczeni małą ilością spotkań rozegranych w zespole Brave Hornets. Brak informacji o poszukiwaniu nowej drużyny to zasłona dymna, a negocjacje odbywają się po cichu, czy może jednak zawodnicy godzą się z rolą rezerwowych?
  • Northside Rangers, Beer Consumers oraz Flame Team szukają zawodników! Potencjalni kandydaci z pewnością nie będą mieli łatwego zadania, aby sprostać wymaganiom Szuwara, wiecha i Theo Walcotta.
  • Po informacji o wystawieniu Truskawy na listę transferową, szybciej zabiły serca niektórych trenerów. Czy aby na pewno chodzi tylko i wyłącznie o aspekt sportowy?
  • Zdziadziałe Zebry planują zrobić minimum jeden zaskakujący transfer w nadchodzącym okienku! Kto okaże się tym wzmocnieniem?
  • Zawodnicy Kanonierów oraz Green Stars swoimi dobrymi występami na boiskach Initial League, zwrócili na siebie uwagę drużyn z naszej ekstraklasy. Czy możemy się spodziewać zaskakujących roszad? Czy potencjalne osłabienia będą miały znaczenie w ostatecznej batalii o awans do ML?
  • Nadal brak chętnych na MASSa. Naprawdę nikt nie chce mieć w drużynie takiego gracza?
[Image: logo_rshl_ligspace.png]

PODSUMOWANIE POŁOWY SEZONU

Półmetek za nami, czas zrobić drobne podsumowanie po 9 ligowych kolejkach. Co nas zaskoczyło? Co rozczarowało? Jakie perspektywy mają dane drużyny na resztę sezonu? Tego wszystkiego dowiecie się, czytając dalej.

MAJOR LEAGUE:


PAINTMASTERS

Drużyna PaintMasters od początku rozgrywek była przez wielu uważana za jednego z faworytów do wygrania ligi. Ja osobiście uważałem, że to właśnie oni są tym głównym kandydatem do zdobycia mistrzostwa. Ogromne zaskoczenie wywołała już pierwsza kolejka, w której drużyna pM poległa w starciu dwóch beniaminków z Flame Team aż 5-0. O ile sama porażka nie była może aż tak zaskakująca, o tyle już jej rozmiary mogły z pewnością szokować. Jak się jednak później okazało, były to złe dobrego początki. Seria ośmiu ligowych zwycięstw z rzędu robi wrażenie na rywalach. Mimo, że drużyna ta traci stosunkowo dużo bramek jak na lidera, to jednak jej siła ofensywna całkowicie to rekompensuje. Najwięcej zdobytych bramek w lidze, dwaj zawodnicy na czele klasyfikacji strzelców, to wszystko składa się na pierwszą pozycję w ligowej tabeli. Drużyna PaintMasters zawdzięcza to przede wszystkim bardzo dobrej, wyrównanej kadrze, którą można rotować dowolnie, a i tak robi wrażenie na przeciwnikach. Xavi i schlest to jedni z najlepszych specjalistów od gry na bramce w RSHL, Buźka, Quesidas, PROpaganda oraz konciak to już uznani zawodnicy na forum, natomiast enzo oraz prof Rikuke, ze swoim doświadczeniem z lig 3v3, mogą jeszcze bardziej wzmocnić siłę ognia w tej ekipie.

SZANSE: Jeżeli nie nastąpią w tej drużynie żadne rozłamy lub nagłe, grupowe wyjazdy wakacyjne, a poziom gry zostanie co najmniej na tym samym poziomie, to PaintMasters są murowanym faworytem do ostatecznego triumfu w lidze w sezonie trzecim.

ZAGROŻENIA: Po pierwsze - wyjazd wakacyjny konciaka może okazać się małym problemem, mimo że Buźka jest ogarniętym człowiekiem, to nie ma doświadczenia w prowadzeniu drużyny oraz załatwianiu hosterów i sędziów. Po drugie - osiem osób w składzie, przy braku odpowiedniej rotacji graczami, może wywołać bunt tych niegrających, lub grających zbyt mało, jak na swoje oczekiwania. Po trzecie - Xavi oraz PROpaganda mogą być już myślami w reaktywującym się po sezonie zespole ProVet3rans, a schlest może mieć głowę zajętą myślami na temat powrotu do drugiej, zasłużonej, powracającej po przerwie drużyny – FC Trampkarzy. Dodatkowo, postać Quesidasa była widziana na sparingach drużyny pV. Czy ambicja tych zawodników będzie wystarczająca, aby utrzymać ich koncentrację i mobilizację na możliwie najwyższym poziomie? Czy te czynniki mogą spowodować, że mistrzostwo wyrwie się drużynie konciaka z rąk? O tym przekonamy się w drugiej części sezonu.

BRAVE HORNETS

Drugi sezon i druga walka o triumf w lidze. Drużyna Brave Hornets z pewnością nie złoży broni i będzie walczyć do ostatniej kolejki, aby udowodnić, że mistrzostwo RSHL należy się właśnie im. Duża siła ognia w ofensywie w postaci trójki Zaglebie Lubin – Green Tea – gallard jest z pewnością w stanie rozmontować każdą ligową obronę. Jeśli dołożymy do tego ofensywnie grających defensorów TomassoNa oraz KODEXa71 (lepiej znanego jako MASS) oraz najbardziej ofensywnego bramkarza ligi – zizu – wyjdzie nam zespół, który prezentuje bardzo otwartą grę w Real Soccera. Jak widać po ligowej tabeli, taka taktyka przynosi odpowiednie rezultaty. Udział Sportomena oraz Gardnera w grze drużyny jest nieco bardziej symboliczny, szczególnie jeżeli chodzi o tego drugiego, ponieważ Gardner zagrał swój pierwszy ligowy mecz dopiero w 9 kolejce, jednak ponoć od drugiej części sezonu ma się to zmienić i możliwości trenera Greena będą nieco bardziej szerokie.

SZANSE: Jeżeli drużyna bH utrzyma regularność wyników, uniknie większych wpadek w spotkaniach ligowych, będzie się bardziej skupiała na wygrywaniu meczów poprzez grę, a nie poprzez kłótnie, a także Green Tea wykaże się dobrym trenerskim nosem w trakcie trwania międzysezonowego okienka transferowego, to jego team ma realne szanse walki o najwyższe ligowe cele.

ZAGROŻENIA: Wspomniałem o aktywności na rynku transferowym, ponieważ ciężko będzie drużynie Brave Hornets dotrwać do końca sezonu grając głównie piątką zawodników. KODEX już dawno nie zagrał w meczu ligowym, Gardner może rozważać odejście do innego klubu, Sportomen prawdopodobnie również może myśleć nad taką opcją. TomassoN nie jest typowym defensorem, mimo że świetnie sobie radzi na tej pozycji, ale czy jednak gra bez typowego DMC opłaci się na dłuższą metę? Dodajmy do tego bardzo kiepską sytuację finansową klubu, zastrzyk gotówki z pewnością by się przydał. Warto również wspomnieć o wybuchowych charakterach Greena i Zaglebia, którzy swoimi reakcjami mogą wpływać negatywnie na resztę zespołu. Podam przykład spotkania ligowego ze Zdziadziałymi Zebrami, gdzie zizu dostał dużą burę za zły początek meczu, po czym oświadczył, że odchodzi z zespołu i ligi. Greenowi udało się jednak przekonać go do pozostania, ale jeśli tego typu wyrzuty będą się zdarzały częściej, może dojść do bardzo poważnych kłótni wewnątrz klubu, które mogą skończyć się nieciekawie.


FLAME TEAM

Beniaminek Major League, mimo zaliczenia kilku wpadek, pokazuje, że może być czarnym koniem ligi, jeśli nie w tym, to być może w następnym sezonie. Skład zespołu Flame nie jest może zbyt szeroki, a poszczególni zawodnicy nie są postrzegani na forum jako „gwiazdy’, ale to właśnie gra zespołowa jest ich największą siłą. Mam wrażenie, że każdy zawodnik, który trafia pod skrzydła Theo Walcotta, już po kilku dniach treningu z drużyną, podwyższa swoje umiejętności, stając się lepszym i bardziej wartościowym zawodnikiem. Tak było w przypadku Klapona, Caspra, a także braci Byka i szczypiora. Dodajmy do tego świetnego defensywnego pomocnika Makumbę oraz wcześniej wspomnianego trenera Walcotta i mamy drużynę, która będzie ciężkim orzechem do zgryzienia dla każdej ligowej ekipy. Ich umiejętność gry na małej przestrzeni, wymiana szybkich, precyzyjnych podań może robić wrażenie, a mnie pozwala określ ich ich styl, jako prawdziwą RSową „tiki-takę”.

SZANSE: Strata do lidera nie jest wcale taka duża. A można odnieść wrażenie, że drużyna Flame z meczu na mecz się rozkręca i gra coraz lepiej, nawet pomimo porażki w 9 kolejce z Brave Hornets. Z pewnością nie stoją jeszcze na straconej pozycji jeżeli chodzi o walkę o mistrzowską koronę. Jeśli będą bardziej regularni niż w pierwszej części sezonu, utrzymają obecność na meczach ligowych, a także może wzmocnią się jeszcze jakimś wartościowym zawodnikiem, to widzę ich jako czarnego konia rozgrywek.

ZAGROŻENIA: Mała ilość zawodników może, w trakcie okresu wakacyjnego, być dużym problemem dla trenera fT. Nie daj Boże, żeby Byku i szczypior wyjechali gdzieś na wakacje na okres tygodniowy, lub większy, bo wtedy może być to poważnym wyzwaniem dla Theo Walcotta. Dodatkowo, Makumba oraz Klapon są zawodnikami o dość wybuchowych charakterach, które mogą dać o sobie znać przy ewentualnych porażkach lub remisach ze słabszymi drużynami. Zapewne nie raz byliście świadkami gry Klapona na publicznych pokojach, czasami naprawdę ciężko z nim wtedy wytrzymać, jeżeli zostanie wybrany do słabszej drużyny. Makumba, mimo małej aktywności na forum oraz publikach, dał się poznać w trakcie chociażby meczu Turnieju Międzysezonowego pomiędzy Flame a Northside Rangers. Gdy jego drużyna przegrywała do przerwy dużą różnicą bramek, ten był tak zdenerwowany, że po prostu opuścił room, zmuszając swoją drużynę do kończenia meczu w trójkę. Takie charaktery mogą z pewnością stworzyć pewne spięcia w drużynie i mimo że do tej pory nie było słychać o żadnych większych aferach wewnątrz Flame Team, to pamiętajmy, że każdy człowiek ma granice swojej cierpliwości i może być różnie.


NORTHSIDE RANGERS

Drużyna Northside, po głośnych transferach przedsezonowych, miała być jednym z faworytów do wygrania ligi. Jednak różnego typu problemy spowodowały, że ekipa, w której składzie gra trzech reprezentantów Polski na Nations Cup, która personalnie wygląda naprawdę bardzo solidnie, nie walczy o mistrzostwo ligi, a raczej o kwalifikację do TOP4, zachowując szanse na awans do Champions League, jeśli ta będzie organizowana w przyszłym sezonie. Szuwar to jeden z czołowych GK forum, Unquero potrafi go należycie zastąpić, Red Cafe oraz Santos (X-Ray Express) to fachowcy od gry z tyłu, Senshi, który wcześniej w PaintMasters grał na pozycji bramkarza, w nR pełni funkcję zawodnika ofensywnego z naprawdę dobrym skutkiem. Hitman, Isco oraz haq to już uznani zawodnicy, którzy zdobyli niejedną bramkę w swojej karierze i nie raz popisywali się świetnymi zagraniami pod polem karnym przeciwnika.

SZANSE: Jeżeli drużyna Northside marzy jeszcze o walce o mistrzostwo, musi zmobilizować absolutnie wszystkie możliwe siły i pokazać maksimum swoich możliwości we wszystkich spotkaniach drugiej fazy sezonu. Będzie to jednak bardzo trudne, ale nie odbierajmy im szansy. Walka o TOP4, czy nawet TOP3 wydaje się za to bardzo realna, bo jest to drużyna z naprawdę dużym potencjałem, zarówno w obronie, jak i ataku. Szuwar musi natomiast znaleźć optymalną równowagę w zespole i zmobilizować swoich zawodników do jeszcze lepszej gry.

ZAGROŻENIA: Sezon wakacyjny nie służy ekipie nR. Długi wyjazd RC to duży problem dla trenera. Reszta zawodników również planuje krótsze lub dłuższe wyjazdy, przez co skład drużyny będzie ciągle zachwiany, a to może oznaczać brak regularności i ciągłości wyników. Przykład już mieliśmy – 8 kolejka i oddany mecz bez walki drużynie Beer Consumers. W drugiej części sezonu może być jeszcze gorzej. Niespodziewane odejście RawRa w ostatni dzień przedsezonowego okienka transferowego było dużym utrudnieniem dla Szuwara, jednak akurat z tym problemem udało się uporać. Jest jeszcze sprawa Isco, który oficjalnie na forum ogłosił zakończenie kariery, a my nie słyszymy o żadnych ruchach transferowych w szeregach Northside. Brak działania podczas okienka transferowego może być zgubny dla zespołu nR. Jako zawodnik tej drużyny, mam jednak nadzieję, że wszystko potoczy się dobrze, a w przyszłym sezonie już Rangersi będą walczyć o najwyższe cele.

BEER CONSUMERS

Mieli grać w Initial League, po porażce w turnieju międzysezonowym z Royal Tigers, jednak skorzystali na nieporadności w/w drużyny i sami dostali się do najwyższej klasy rozgrywkowej RSHL. Wielu skazywało ich na pożarcie i walkę maksymalnie o miejsca 8-9, tymczasem okazali się jedną z rewelacji rozgrywek. I mimo, że raczej szans na mistrzostwo za dużych nie mają to jednak pokazują, że są w stanie urwać punkty w czystej walce z teoretycznie mocniejszymi rywalami, takimi jak Brave Hornets. Ale jednocześnie tracą punkty z teoretycznie słabszymi drużynami, typu PrideHax. Drużyna składa się między innymi z zawodników, którzy stawiali pierwsze kroki na RSHL w Zdziadziałych Zebrach, DrogBY i wiecha, dodatkowo w składzie BC znajdziemy doświadczonych zawodników na boiskach RSa, takich jak Lucek i testo. MrSknerus, który nie do końca mógł pokazać pełnię swoich możliwości w poprzedniej ekipie, w której grał, teraz udowadnia nam, że nie jest tylko przeciętnym zawodnikiem na środek IL. Jesse i Kut-O to stosunkowo nowi zawodnicy na forum, rozgrywający teraz swój pierwszy sezon, ale już pokazali, że potrafią więcej niż niejeden stary wyjadacz.

SZANSE: Brakuje im stabilizacji, ale nawet jeżeli będą okazyjnie zdobywać punkty i pokazywać swój potencjał to spokojnie wystarczy to do utrzymania w Major League. Co więcej, jeżeli częściej zdarzałyby im się takie małe niespodzianki, są w stanie powalczyć nawet o czołową czwórkę. Brzmi dość optymistycznie, aczkolwiek wcale nie jest to nierealne, biorąc pod uwagę problemy innych drużyn.

ZAGROŻENIA: Bo tak de facto nie widzę zbyt wielu zagrożeń dla tej drużyny. Są nową, młodą ekipą, cieszą się grą w tym zespole, każde kolejne zwycięstwo tylko ich umacnia, a porażka uczy i mobilizuje do dalszego progresu. Mogą im zagrozić jedynie jakieś nagłe wyjazdy wakacyjne, ewentualnie przy jakiejś dłuższej serii porażek może nastąpić załamanie nastrojów w zespole i brak chęci do dalszego rozwoju. Wszystko wyjdzie jednak w praniu, przyszłość przed tą drużyną rysuje się raczej w ciepłych barwach.

EXECUTORS TEAM

Ta drużyna od zawsze była dla mnie pewnego rodzaju fenomenem. Od samych początków ligi RSHL, w każdym kolejnym sezonie, eT było skazywane przez większość forum na ciągłe porażki i walkę o utrzymanie w lidze. Tymczasem oni za każdym razem potrafili wyjść z opresji, czy to dzięki różnym reformom ligi, przez które nie musieli nigdy grać nawet meczów barażowych o utrzymanie w ML, czy to dzięki po prostu zaskakująco dobrej postawie w spotkaniach ligowych i urywaniu punktów faworytom. Ten sezon również pokazuje, że Executors Team to raczej klub ze środka tabeli, a nie z jej końca. Drużyna składa się głównie z prawdziwych weteranów ligi, takich jak słonik, V. Moses, Oleg Shatov, joka, czy Fabregas. Znajdziemy tu również ogranych zawodników w stylu HTP i Carstena Janckera oraz przedstawicielkę płci pięknej – Mercelowską, która dzielnie broni bramki eT.

SZANSE: Ekipa ta jest w stanie powalczyć o TOP4, pod warunkiem poprawienia regularności wyników i przy pomocy odrobiny szczęścia. Walkę o mistrzostwo raczej wykluczam, strata do lidera jest już umiarkowanie duża, a i chyba potencjału nie ma na tyle, żeby wygrać każdy kolejny mecz w drugiej części sezonu. Jest natomiast wystarczająca siła, aby bez problemu utrzymać się w Major League

ZAGROŻENIA: Ciężko mówić o zagrożeniach w drużynie, która jest tak często aktywna, w której panuje naprawdę dobra atmosfera, a zawodnicy wydają się cieszyć grą i każdym kolejnym spotkaniem. Chodzą natomiast pogłoski, że słonik po sezonie ma zamiar odejść z klubu, przez co teraz może nie do końca skupiać się na obecnym klubie, a już bardziej poświęcać się organizacji nowego. Teoretycznie problemem może być również brak wprowadzania młodej, ligowej krwi do drużyny i mała rotacja wśród zawodników. 5/8 drużyny to stare wygi RSHL, być może, aby nieco odmienić i polepszyć grę drużyny warto by było zastanowić się nad transferami kogoś bez „nazwiska”, a z odpowiednimi umiejętnościami, aby iść do przodu i notować ciągły progres.

ZDZIADZIAŁE ZEBRY

Po fantastycznym ubiegłym sezonie, w którym skazywane przez wielu na pożarcie Zebry niemalże do ostatniej kolejki walczyły o mistrzostwo RSHL, nadszedł czas posuchy. Niestety Luisito i spółka to jedno z dwóch największych rozczarowań tego sezonu. Jak bardzo zmieniła się drużyna, która jeszcze dwa miesiące temu dzielnie walczyła z pV i była dla nich równorzędnym rywalem, a w tym przechodzi duży kryzys i jest niestety dostarczycielem punktów dla mocniejszych drużyn. Różne problemy wewnątrz klubu nie pomagają. Suriel, król strzelców z zeszłego sezonu nie błyszczy, Luisito również zatracił swój blask. Jurgen jest ostatnio mało widoczny na forum, Guarin jest niestety cieniem tego zawodnika z pierwszych sezonów, Fluttershy ma ponoć problemy z Internetem, przez co zagrał zaledwie dwa spotkania w tym sezonie, a The Riddle nadal nie do końca odnalazł się w drużynie Zdziadziałych Zebr. Czyżby tyrania tireuRa z początku sezonu nadal odciskała swoje piętno na mentalności zespołu? Bo Zeberki, póki co, wyglądają na nieco przygaszone.

SZANSE: Wszyscy pamiętamy poprzedni sezon i wiemy, jak ta drużyna potrafi grać. Jeżeli trenerowi udałoby się ogarnąć wszystkich zawodników, których ma do dyspozycji, a Fluttowi w końcu poszczęściłoby się z Internetem, to Zebry mogłyby jeszcze w tym sezonie powalczyć o wyższe cele niż tylko utrzymanie. I nie mówię tu wyłącznie o miejscu w środku tabeli. Być może w tym celu przydałyby się pewne transfery, ponieważ zarówno miejsca w zespole, jak i fundusze są. Niezbyt wielkie, ale na jeden, zaskakujący transfer powinno wystarczyć.

ZAGROŻENIA: Ale jeśli sytuacja nadal będzie wyglądała tak jak obecnie, czyli problemy z obecnością oraz gra nie na miarę swoich możliwości, to ten sezon Zebry będą musiały spisać na straty. O ile już tego nie zrobili. Dodatkowo chodzą słuchy o odejściu Suriela po sezonie, przez co może on nie mieć na tyle motywacji, aby dalej kopać piłkę z herbkiem Zdziadziałych na piersi. Brak aktywności jednej z największych rewelacji ostatniego sezonu, Jurgena to też olbrzymi problem dla trenera. Nie wspominając o dłuższym wykluczeniu Fluttershy’a, nie z jego winy przecież. To wszystko, plus mała ilość zawodników w zespole, może się składać na kolejne walkowery, lub mecze oddawane łatwo i bez walki. Mam jednak nadzieję, że będzie inaczej.

PRIDEHAX

Nie ukrywajmy, mało kto z drużyny PrideHax’u spodziewał się, że w tym sezonie będą grali w najwyższej klasie rozgrywkowej RSHL. Jednak znaczne zawirowania po sezonie drugim spowodowały, że czwarta drużyna poprzedniego sezonu Initial League, musiała niemal z dnia na dzień zmienić nastawienie – z ambitnej walki o zwycięstwo i awans do ML, na heroiczny bój o utrzymanie z najlepszymi polskimi drużynami Real Soccera. Póki co, wychodzi to dość różnie. Z zespołami z górnej części zestawienia ligowego, PrideHax absolutnie nie powalczył, o czym świadczą wysokie porażki z Northside Rangers, Brave Hornets oraz PaintMasters. Jeżeli jednak przyjrzymy się wynikom tej drużyny z ekipami z dołu tabeli, to sytuacja nie wygląda już tak źle. Zwycięstwa z Zebrami, czy Beer Consumers, remis z Cosa Nostrą to na pewno satysfakcjonujące wyniki dla trenera PrideHaxu. W walce o utrzymanie w Major League z pewnością pomogły transfery zawodników obytych już z tą ligą, takich jak Pornuch, czy też ostatnio zakontraktowany Zimel. Pewne doświadczenia z Major League mają również PokerFace oraz Chojrak. Nowym-starym graczem z przeszłością sięgającą sezonu 0 jest także Uniwersalny. Konfucjusz to natomiast wyróżniający zawodnik zeszłego sezonu w Initial League, który teraz pragnie udowodnić, że i strzelanie bramek w Major League nie stanowi dla niego dużego wyzwania. 123 jest graczem stosunkowo świeżym i nowym na forum, jednak już pokazał co potrafi, a niektóre zespoły Major League, takie jak nR, czy bH zaprosiły go na testy. Ostatecznie jednak zdecydował się na podpisanie kontraktu z zespołem pH. W składzie jest również obecnie zawieszony, stary trener, czyli Mercy. Jak widzimy jest on nadal znaczącą postacią w tej ekipie.

SZANSE: Wraz z transferem Zimela, przed PrideHaxem, skazywanym przed sezonem na bezpośredni spadek, stoi otwarta droga do utrzymania bez konieczności gry w barażach. Jeżeli nadal drużyna ta, będzie w stanie zdobywać punkty z ekipami z dołu tabeli, a dodatkowo być może uda im się co nieco urwać ekipom walczącym o mistrzostwo, to biorąc pod uwagę stosunkowo dużą przewagę nad Cosa Nostrą oraz rozwiązanie klubu Sky Silent, bezpośrednie utrzymanie jest bardzo prawdopodobne. Dodatkowo zawodnicy pH doskonale zdają sobie sprawę, że nie mają na tyle potencjału, aby wygrać każdy kolejny mecz ligowy, ale nie załamują się i mimo porażek walczą dalej i nie poddają się. Taką postawę trzeba cenić.

ZAGROŻENIA: Mimo wszystko nadal jest to drużyna, która teoretycznie na papierze nie wygląda zbyt imponująco. Jeżeli będą seryjnie przegrywać mecze, to nikt się nie zdziwi. Dodatkowo transfer Zimela jest dla mnie pewną zagadką, ponieważ czy biorąc pod uwagę jego mistrzowskie aspiracje i chęci powrotu pV, będzie on w stanie dawać z siebie 100% dla drużyny PrideHaxu? Czy Pornuch, który również jest przyzwyczajony do gry na wyższym poziomie (przynajmniej wśród jego kolegów z drużyny Biggrin) nie zbuntuje się? Czy Uniwersalny, który zawsze miał i z tego co widzimy w tym sezonie, nadal ma problemy z aktywnością, jednak się pod tym względem poprawi i będzie obecny na wszystkich ligowych spotkaniach? Czy PokerFace, czyli najmłodszy trener RSHL, będzie w stanie to wszystko odpowiednio należycie poprowadzić do celu, którym jest utrzymanie? Przekonamy się po 18 kolejkach.

COSA NOSTRA

Wielkie plany Polaka dotyczące zdominowania ligi, przy pomocy nieznanych na RSHL zawodników, lecz obytych w innych ligach, zostały nieco stłumione w obecnym sezonie. A i samemu Polakowi nieco pogorszył się dobór tychże graczy. Przypomnijmy, że to on ściągnął na RSHL przyszłe gwiazdy ligi, takie jak Buźka, Quesidas, czy konciak. Jako Random Team mieli ogromną szansę zawojowania RSHL, ale śmiało można powiedzieć, że rozwiązanie tego klubu w trakcie sezonu było jedną z najgorszych decyzji w historii forum. Lecz co się stało, to się nie odstanie, a Polakowi został zespół Cosy Nostry, który mimo, że personalnie wygląda bardzo dobrze i zapewne na wszelkich boiskach, gdzie można obijać piłkę o bandy, byliby oni faworytami, to na boiskach Real Soccera po prostu zawodzą. Dość wspomnieć, że ostatnie ligowe zwycięstwo zespołu, dowodzonego przez proxy’ego (choć obecnie trenerem został M), sięga… pierwszej kolejki i jedynego normalnie rozegranego w tym sezonie meczu przez Sky Silent. Cosa Nostra ma niechlubną serię ośmiu meczów bez ligowego zwycięstwa. Co jest przyczyną takiego stanu rzeczy? Zaniedbania trenera w związku ze sprawdzaniem zawieszeń swoich graczy oraz totalna dezorganizacja taktyczna. Można czasami odnieść wrażenie, że każdy z zawodników CN jest wolnym strzelcem i robi na boisku co mu się tylko podoba. Polak liczy, że transfery nowych zawodników, takich jak Piowek, czy M(123) odmienią ten stan rzeczy. Przy pomocy doświadczonych graczy z lig 3v3, takich jak Hawres, Proxy, czy Speedy Gonzales, z dodatkiem ogranych na boiskach Real Soccera Polaka i tzRa aka Bigosa, Cosa Nostra miała walczyć o najwyższe cele. Ligowa rzeczywistość jednak diametralnie te marzenia sprowadziła na ziemię.

SZANSE: Nie wiem jak Wy, ale ja chyba nadal nie wiem jaka jest realna siła Cosy Nostry. Teoretycznie powinni być bardzo wymagającym rywalem dla każdej drużyny, tymczasem wysokie porażki z Brave Hornets, czy Northside Rangers, przeczą temu stwierdzeniu. Jeżeli jednak zawodnikom, takim jak Hawres, Proxy czy Speedy, w końcu uda się przenieść umiejętności z boisk typu Big na Real Soccer, a zawodnicy przestaną biegać po boisku według własnego widzimisię, lecz będą trzymać się swoich konkretnych pozycji, to zespół ten może stać się konkurencyjny i wcale nie musi skończyć sezonu na miejscu nr 9 i walczyć o utrzymanie w barażach. Aby osiągnąć ten cel potrzebne jest również bardziej odpowiedzialne podejście trenera oraz samych zawodników – głupie kłótnie, przez które wpadają żółte kartki, z pewnością nie służą drużynie. Nie skazuję jeszcze Cosy Nostry na klęskę, ale parę rzeczy musi się zmienić, aby mogli awansować w ligowej tabeli.

ZAGROŻENIA: Jeżeli jednak nie nastąpi żaden wstrząs, a gracze nadal będą grali tak jak w pierwszej części sezonu, to z utrzymaniem może być problem. Co prawda poziom Initial League w sezonie trzecim jest nieco gorszy niż w roku ubiegłym, jednak chyba lepiej nie zostawiać sobie walki o utrzymanie na jedno spotkanie, które różnie może się potoczyć. Czy zawodnicy z Biga się nie zbuntują, jeżeli dalej sytuacja będzie tak wyglądała? Czy tzR na pozycji bramkarza to na pewno dobry wybór? Ten zawodnik w mojej opinii dużo lepiej radzi sobie na pozycji napastnika, a jako bramkarz miewa pewne wpadki. I decydujące pytanie – czy Polakowi, który jest znany z dość ciężkiego charakteru, wystarczy motywacji i chęci, aby pozostać w zespole? Czy będzie podobnie jak za czasów Random Team? Odpowiedzi poznamy już wkrótce.


INITIAL LEAGUE

KANONIERZY FC

W obecnej IL widzę dwie drużyny, które powinny między sobą rozdzielić kwestię bezpośredniego awansu do Major League. Jedną z tych drużyn są właśnie Kanonierzy. Drużyna ta powstała już po Turnieju Międzysezonowym o wejście do ML, nie mogli zatem wziąć w nim udziału. Jednakże obecną grą pokazują, że prezentują odpowiedni poziom, aby zaistnieć na boiskach RSa. Największą gwiazdą drużyny jest zawodnik z przeszłością w Northside Rangers, reprezentował również Polskę na Nations Cup. Mowa oczywiście o Tello, który napędza grę ofensywną ekipy Kanonierów. Trener, kebab, jest bardzo wyróżniającym się defensywnym pomocnikiem, który potrafi odpowiednio bronić dostępu do własnej bramki, jak i zagrozić bramkarzowi przeciwnej drużyny. W składzie tej drużyny znajdziemy także zawodników, którzy regularnie goszczą na wszelkich roomach publicznych Real Soccera – chodzi oczywiście o Rooneya 10, Xava (nie mylić z Xavim z pM/pV!) i Ronaldo7. Goalkeeperem Kanonierów jest Xavinho, który stylem gry przypomina nieco zizu, zapewniając swoim kolegom z drużyny jeszcze większe możliwości ofensywne.

SZANSE: Tylko jedna porażka i aż 8 zwycięstw w pierwszej rundzie pokazuje, że Kanonierzy są bardzo mocnym i według mnie, pierwszym poważnym kandydatem do awansu. Odpowiednio wyważona mieszanka może być dużym wyzwaniem dla czołowych ekip RSHL. Ale póki to nastąpi, trzeba grać do końca sezonu na maksymalnych obrotach i nie dać rywalom szans na dogonienie. Przy odpowiednim wykorzystaniu doświadczenia Tello, zawsze głodnych gry Rooneya, Ronaldo, czy Xava oraz pewności kebaba i xavinha, cel może być osiągnięty.

ZAGROŻENIA: Głównym zagrożeniem jest zespół Green Stars. Ekipy te mają po tyle samo punktów po pierwszej rundzie, jednak Kanonierzy górują bilansem bramkowym. Różnica jest jednak na tyle minimalna, że każda, nawet najdrobniejsza wpadka, może skończyć się brakiem bezpośredniego awansu do ML. A wszyscy wiemy, że w barażach różne rzeczy mogą się wydarzyć. Dodatkowym problemem może być osoba Xavinha, który ponoć jest już dogadany co do transferu do nowego klubu po tym sezonie. Czy utrzyma koncentrację na tyle, aby pomóc Kanonierom osiągnąć upragniony cel? Czy dość mała liczba zawodników tej drużyny oraz niezbyt wielki budżet nie staną na przeszkodzie? Przyszłość pokaże, czy Kanonierzy okażą się na tyle silni, aby przetrwać wszelkie kryzysy i pokonać resztę drużyn IL.

GREEN STARS

Jak na vicelidera, nie jest to zbyt efektowna drużyna. W całej rundzie zdobyli zaledwie 15 bramek, wliczając w to trzy walkowery z tymczasowymi drużynami. Są natomiast niesamowicie efektywni, cztery spotkania wygrali po 1-0. Siłą Green Stars jest defensywa, stracili najmniej bramek w lidze. Zaledwie dwóm drużynom udało się coś ustrzelić w normalnej ligowej walce z tym zespołem. O pewną grę w obronie dbają Lev Yashin oraz xkosmos. W składzie Green Stars znajdziemy graczy z doświadczeniem z gry w ML, takich jak bartexx, Chico Flores, czy Gaz0wane Mleko. Póki co, ze strefy Initial League nie wyszli jeszcze Folti, The GreatOne i Maor Melikson, lepiej znany jako Santi Cazorla. Green Stars na papierze wyglądają całkiem nieźle, jednak ich gra mnie osobiście nie zachwyca i wyglądają na nieco słabszych od Kanonierów. Ale liczę, żę mogą mi udowodnić, że się mylę. Mimo wszystko, są tym drugim głównym faworytem do awansu do Major League.

SZANSE: Przy utrzymaniu obecnego składu oraz regularności zwycięstw, mają ogromną szansę powalczenia o promocję do najwyższej klasy rozgrywkowej RSHL. Wydają się być dobrą drużyną z przyjazną atmosferą panującą wewnątrz klubu. Jeżeli gra defensywna nadal będzie na odpowiednim poziomie, a napastnicy zaczęliby być jeszcze bardziej skuteczni, to Kanonierzy będą musieli drżeć o bezpośredni awans do ostatniej kolejki.

ZAGROŻENIA: Mała ilość strzelanych bramek musi jednak martwić. Nie uda się zapewne w każdym meczu przechylić szali zwycięstwa na własną korzyść, nawet przy dobrej grze w obronie, atak musi pokazać, że ma pazurki. Skąd się jednak bierze ta niemoc w ofensywie? Spójrzmy na skład drużyny Green Stars – nie licząc bartexxa, reszta zawodników tego zespołu jest nastawiona mocno defensywnie, przez co gra w ataku cierpi, a napastnik gS nie może w pełni pokazać swoich możliwości, bez wsparcia kolegów. Być może jakiś zaskakujący transfer byłby w stanie zapewnić Zielonym Gwiazdom szersze możliwości ofensywne? Okienko transferowe tuż tuż, trzeba działać.

NIGHTHAWKS
Drużyna, dowodzona przez kermita, składa się w dużej mierze ze słowackich zawodników. Zapewne u naszych południowych sąsiadów nie ma tylu chętnych graczy do gry w Real Soccera, aby stworzyć swoją, dobrze prosperującą ligę, dlatego postanowili zawitać do nas i spróbować swoich sił w RSHL. Obserwując ich grę można stwierdzić, że posiadają oni pewien potencjał, aby namieszać w Initial League i kraść punkty faworytom do awansu. Trzecie miejsce po pierwszej rundzie pokazuje, że będą walczyć o wyższe cele, niż tylko środek tabeli IL i być może, przy odrobinie szczęścia, powalczą o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Ich siłą jest głównie gra defensywna, stracili dokładnie tyle samo bramek co Green Stars i są pod tym względem najlepszą drużyną w Initial League. Jednak w porównaniu do Zielonych Gwiazd, drużyna Nighthawks potrafi nieco lepiej pograć w ofensywie. Brakowało im do tej pory stabilności wyników, przez co tracą 4 punkty do liderujących drużyn. Nie jest to wielka strata, wszystko można odrobić w drugiej części rozgrywek. Wyróżniającymi się graczami tej drużyny są przede wszystkim kermit, Zembou, Shamway, Popi oraz PompeJ. W składzie Nighthawks są również tacy zawodnicy, jak Lulu, bocian oraz Jeso. Odgrywają oni póki co mniejsze role w drużynie, ale być może trener da im więcej szans na grę w kolejnej rundzie.
SZANSE: Licząc, że ekipy Green Stars oraz Kanonierów będą się potykać raz na jakiś czas w meczach ligowych, a Jastrzębie ustabilizują formę i pokażą pełnię swoich możliwości, mogą wmieszać się w walkę o awans do Major League. Nie znamy póki co ich prawdziwej wartości, ponieważ drużyna ta nie gra sparingów z czołowymi zespołami RSHL, więc jedyną opinię o ich sile musimy opierać na grze w IL. Być może nadchodząca wielkimi krokami trzecia edycja pucharu powie nam coś więcej o możliwościach drużyny Nighthawks. Kto wie, może pokuszą się o niespodziankę i wyeliminują któregoś z faworytów do zdobycia trofeum?
ZAGROŻENIA: Wydaje mi się, że ta drużyna czerpie dużą radość z gry w naszej lidze i nawet jeżeli nie uda im się awansować do Major League, to nie załamią się i będą walczyć dalej w drugiej klasie rozgrywkowej. Żaden spadek im nie grozi, a o awans mogą powalczyć. Nie mają nic do stracenia.

PĘKAJĄCE GUMKI
Gdy w szeregi ligowe RSHL wstępuje drużyna z doświadczeniem z lig 3v3 na Bigu, trzeba mieć się na baczności. Gumki dostały dodatkowo możliwość walki o awans do Major League, zanim na dobre rozpoczęły przygodę z ligą. Wpadka w Turnieju Międzysezonowym mogła być przez wielu uznana jako zwykły wypadek przy pracy. Potwierdzał to początek sezonu w IL, kiedy Gumki rozjeżdżały kolejnych rywali z dziecinną łatwością. Trzeba jednak przyznać, że i terminarz im wyjątkowo sprzyjał. Gdy przyszła pierwsza ligowa porażka drużyna jeszcze się jakoś trzymała, jednak sromotna klęska z Kanonierami zachwiała pewnością siebie ekipy Pękających Gumek, co poskutkowało oddaniem walkowera drużynie Nighthawks. Jaka będzie przyszłość tej drużyny? Czy będą jeszcze walczyć o awans, czy uznają, że jednak Real Soccer nie jest dla nich, skoro nie potrafią dać sobie rady w teoretycznie słabszej lidze, jaką jest Initial League? Trzon zespołu Gumek tworzą trener – ATB, a także tacy zawodnicy jak Alaba, robson, Lia Sinchevici, Mavi, czy Ślusarski. W składzie tej ekipy znajdziemy również dobrze znanego z Nations Cup, Algierczyka Sanda, jednego z najlepszych zagranicznych zawodników Real Soccera.
SZANSE: Wszystko zależy od motywacji. Jeżeli trenerowi Gumek, ATB, uda się na tyle zmobilizować drużynę, że nadal będą mieli chęć do gry na RSHL, to mogą jeszcze powalczyć o najwyższe cele w Initial League. I mimo ostatnich wyników, ich awans do naszej ekstraklasy nadal jest dość realny.
ZAGROŻENIA: Ale jeżeli po jednej porażce drużyna załamuje się na tyle, że kolejny mecz w lidze oddaje kompletnie bez walki, bez nawet jakiejkolwiek próby konwersacji z trenerem przeciwnej drużyny, to może warto jednak zastanowić się nad sensem grania na RSHL. Porażki to nieodłączna część sportu i wszelkich gier, do jakich zalicza się haxball i jeżeli ktoś nie potrafi się z nimi pogodzić, to może po prostu warto przestać się w to bawić. Nie znam dokładnych przyczyn oddania walkowera drużynie Nighthawks, ale wiem, że jeśli dalej sytuacja będzie tak wyglądała, to Gumki szybko pożegnają się z naszą ligą. I to z własnej, niewymuszonej woli.


NEW WORLD ORDER
Jak na drużynę, która ma we krwi część Westpolu FC, czyli jednej z dwóch najsłabszych ekip w historii RSHL, to nWo radzi sobie całkiem przyzwoicie w naszej lidze. Nie można od nich wymagać cudów, takie porażki jak 0-8 z Gumkami w drugiej kolejce, będą się zdarzać. Ale zawodnicy tej drużyny wydają się tym nie przejmować i czerpią maksymalną radość z każdego momentu przebywania na forum oraz na boisku. Pokazują innym, że mimo braku nadzwyczajnych umiejętności, można grać w lidze, walczyć i po prostu tworzyć zgraną paczką z fajną atmosferą. Ale gdy jednak przyjrzymy się bliżej zawodnikom tworzącym New World Order zauważymy, że mają oni jakiś potencjał, aby nie być tylko i wyłącznie dostarczycielem punktów. Przykładem są spotkania z Nighthawks oraz Green Stars, gdzie nWo nie odpuszczało faworytom IL. W składzie drużyny znajdziemy, jak już wcześniej wspominałem, graczy z przeszłością Westpolu FC, takich jak Daniel Sikorski, czy Saluś. Dla ArnE, Truskawy, Dembele, czy Francuza nicoo, nWo to pierwszy klub w karierze na RSHL. Jedynym bardziej doświadczonym zawodnikiem tej ekipy jest Gerard Deulofeu, który ma za sobą przeszłość w takich ekipach, jak Paradise Team, czy Baku Baku Skład.

SZANSE: Drużyna New World Order teoretycznie o nic nie walczy, nic nie musi. Każdy kolejny punkt, każda kolejna zdobyta bramka, czy też mecz z czystym kontem będzie dla nich sukcesem. Utrzymanie w Initial League, dzięki różnym wybrykom innych drużyn, mają zapewnione.

ZAGROŻENIA: Totalny brak. Chyba że zawodnicy zaczną się buntować i jednak zechcą zawojować RSHL. Ale czy, na ten moment, mają do tego odpowiednie predyspozycje?

FC ALBATROS
Teoretycznie mógłbym tutaj przekopiować to, co napisałem wyżej o nWo, pozmieniałbym parę rzeczy i nikt by się nie zorientował, że trochę ułatwiłem sobie robotę. Bądź co bądź, drużyna Albatrosów jest tym samym typem zespołu, co New World Order – mimo braku dużych umiejętności, cieszą się grą na RSHL, a każda kolejna bramka, czy punkty do ligowej tabeli są dla nich dużym sukcesem. Nie wiem, czy panuje tam tak samo dobra atmosfera jak w w/w drużynie, ale jeżeli, biorąc pod uwagę wyniki, nadal trzymają się razem i walczą, to można uznać, że są zadowoleni z obecnego stanu rzeczy i żadne rozwiązanie klubu nie wchodzi w grę. Najbardziej doświadczonym zawodnikiem drużyny jest Kuzan, lepiej znany jako Sterecjusz, były zawodnik takich firm jak River Park, czy FC Trampkarze. Alley, Devine, PoGol, Wirus oraz kajko to raczkujący gracze na naszym forum. Trener Ice Cube to natomiast kolejna żywa legenda Westpolu FC. Na szczęście, wraz z Albatrosami, być może nie przylegnie do niego łatka gracza najsłabszej drużyny ubiegłego sezonu.

SZANSE: Podobnie, jak już wcześniej pisałem, drużyna Albatrosów nie walczy zupełnie o nic, a każdy, nawet najmniejszy sukces, jest dużym osiągnięciem tej ekipy.

ZAGROŻENIA: Żadna relegacja ich nie dotyczy. Zawdzięczają to głównie głupocie innych drużyn, które zdążyły się rozpaść przed półmetkiem sezonu. Mogą być spokojni o swój byt na RSHL, jeżeli tylko sami dalej będą chcieli u nas grać.

VENI VIDI VICI
Mam nadzieję, że gracze tej drużyny wybaczą mi brak bardziej precyzyjnych informacji o nich. Są totalnymi początkującymi na naszym forum, rozegrali dotychczas raptem kilka spotkań. Nie wróżę im jednak większej kariery, biorąc pod uwagę fatalne wyniki oraz brak jakiejkolwiek aktywności na naszym forum. Co więcej, brak obecności na spotkaniach ligowych chluby im nie przynosi. Coś mi mówi, że przyszła nazwa tej drużyny to Temporary Team 3.

To wszystko w tym wydaniu gazetki. Jeżeli dotrwaliście do końca, to serdecznie dziękuję za poświęcenie tych kilkunastu minut na zapoznanie się z lekturą i poszerzenie swojej wiedzy o naszej lidze. Za wszelkie błędy oraz niedociągnięcia przepraszam, staram się być na bieżąco ze wszystkimi sprawami na RSHL, jednak ciężko wiedzieć absolutnie wszystko o każdej drużynie.

Pozdrawiam

Red Cafe

Dziękuję również za pomoc techniczną Fabregasowi, który zapewnił odpowiednią oprawę graficzną gazetki.


[Image: py38lc.jpg]
Gadu Gadu
Find all posts by this user
Quote this message in a reply
Reklama


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)