Witaj gościu! Nie jesteś zalogowany na forum, więc możesz nie mieć dostępu do niektórych z jego funkcji! Aby rozwiązać ten problem
zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.
Real Soccer Haxball League

Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wydanie specjalne - "Czwórka marzeń wg RC"
09-07-2013, 22:16 (This post was last modified: 09-07-2013, 22:21 by Red Cafe.)
Post: #1
Wydanie specjalne - "Czwórka marzeń wg RC"
GAZETKA RSHL

WYDANIE SPECJALNE

Czwórka marzeń wg RC

Każdy magazyn ligowy, przynajmniej ten raz w sezonie, tworzy swoją „jedenastkę roku”. Każdy kibic, począwszy od tych najmłodszych, po tych najstarszych, tworzy swoją drużynę marzeń i zastanawia się jakby gra takiej drużyny wyglądała, gdyby ubrać wybranych zawodników w jednakowe koszulki, kazać im wyjść na boisko i pokazać co potrafią. Wśród najmłodszych kibiców piłki nożnej nie może zabraknąć miejsca dla Cristiano Ronaldo i Leo Messiego, nieco starsi kibice bez chwili zastanowienia wymienią Ronaldo (Luiza Nazario De Limę), czy Zidane’a, a prawdziwi wyjadacze nie wyobrażają sobie jedenastki marzeń bez Pelego i Maradony. A to przecież tylko i wyłącznie zawodnicy ofensywni i ciężko znaleźć dla nich wszystkich miejsce w takim zestawieniu. Dlatego właśnie wybór takowej drużyny jest zawsze taki trudny i kontrowersyjny, ponieważ każdy ma swoją wizję najlepszej jedenastki, a wybór jest czysto subiektywny. Zapewne gdyby kazano takiemu dziennikarzowi sportowemu, który właśnie stworzył swoją jedenastkę marzeń, stworzyć ją od nowa za rok, wymazując po drodze pamięć kto był w tej poprzedniej jedenastce, drużyna taka różniłaby się przynajmniej o kilka nazwisk.

Postanowiłem, analizując po drodze wszelkie pozycje oraz zawodników, wybrać swoją, własną „czwórkę marzeń”. Ponieważ wyróżnienie samej czwórki to według mnie za mało, dodam do nich kolejną czwórkę rezerwowych, którzy wg mnie równie dobrze sprawdziliby się na boisku, jak i „wyjściowy” skład. Zestawienia takie cechują się przede wszystkim tym, że doceniani zostają głównie zawodnicy ofensywni, a defensorzy, ludzie od czarnej roboty, są często pomijani na rzecz efektowniej grających zawodników (z realnej piłki podam przykład Claude’a Makelele, który dla mnie był zawsze wzorem defensora, jednak nigdy nie był należycie doceniany we wszelkiego rodzaju plebiscytach, z powodu mało efektownej gry i małej ilości strzelanych bramek). Mimo, że sam na boiskach Real Soccera biegam jako defensor, czyli teoretycznie powinienem bardziej docenić zawodników harujących w obronie, to jednak w tym artykule postanowiłem przytrzymać się schematu tworzenia takowych „jedenastek marzeń”, czyli będzie to drużyna, która posiada ogromny potencjał ofensywny. A defensywa? Wyjdę z założenia, że najlepszą obroną jest atak!

Zacznę od pozycji bramkarza. Jest to bardzo trudna i odpowiedzialna funkcja na boisku. Zastanówmy się jakie cechy powinien posiadać idealny GK. Przede wszystkim powinien umieć dobrze bronić strzały napastników drużyny przeciwnej. Czyli mamy punkt numer 1 – gra na linii. Ale żaden goalkeeper nie jest w stanie obronić absolutnie wszystkich strzałów przeciwników, czyli dobrze by było, gdyby i sam umiał zadbać o to, aby tych strzałów było mniej. Numer 2 – gra na przedpolu. Niektórzy bramkarze mają również problem z odpowiednim łączeniem gry na przedpolu oraz gry na linii. Często się zdarza, że GK wyjdzie za daleko, zostawiając bramkę osamotnioną, po czym jego drużyna traci piłkę, a kontratak zamieniany jest na gol do pustej bramki, gdyż bramkarz nie zdążył się wrócić. Numer 3 – „czucie gry”. Ponieważ po boisku Real Soccera biega tylko czterech, a nie jedenastu zawodników, bramkarz musi umieć również odpowiednio rozegrać piłkę, aby już na początku akcji stworzyć kolegom z przodu odpowiednią przewagę przy rozprowadzaniu ataku pozycyjnego. Także numer 4 – rozgrywanie piłki. Piątą cechą idealnego bramkarza wydaje się regularność, ponieważ co komu po GK, który w jednym meczu zagra świetnie, lecz w następnym zawali kilka bramek. „Form is temporary, class is permanent”, ale jednak równa, wysoka forma jest również bardzo ważna. Numer 5 – regularność.
Uważam, że na podstawie tych pięciu punktów będę w stanie podjąć decyzję o wyborze bramkarza do mojej, subiektywnej „4 marzeń RSa”. Przeanalizuję teraz kilku bramkarzy, którzy mieliby szansę na dostanie się do takiego zestawienia.

Schlest – bramkarz Paintów, wcześniej Trampkarzy, kadrowicz. Gra na linii? Miał w swojej karierze pare interwencji, które można było uznać za bardzo ładne, ale chyba nigdy nie zdarzyło się mu wyciągnąć jakąś piłkę „nie do obrony”. Gra na przedpolu? Tutaj z pewnością jest bardzo wysoko, jego wyjścia z bramki są przeważnie skuteczne i zapobiegają niebezpieczeństwu utraty bramki. Z czuciem gry również nie ma problemu, raczej nie zdarzają mu się wyjścia, po których snajper przeciwnika ma przed sobą pustą bramkę. Rozgrywanie piki to natomiast nie jest najmocniejszy punkt u tego bramkarza, o ile kiedy na publicach schlest rusza w pole to radzi sobie całkiem przyzwoicie jak na bramkarza, o tyle jako ten najbardziej cofnięty zawodnik ma swoje „momenty paniki”, kiedy gra niedokładnie, za plecy i prosto w auty. Z regularnością też jest różnie, mimo trzymania poziomu, trafiały mu się słabsze mecze w karierze. Podsumowując, jest to czołowy GK forum, jednakże nie trafia do mojej czwórki.

Szuwar – kapitan Northside Rangers, również kadrowicz. Gra na linii? W mojej opinii Szuwar to najlepiej grający na linii GK RSHL. Jego interwencja po moim strzale z pierwszego sezonu w ostatnich sekundach spotkania Sky – nR do tej pory śni mi się po nocach. Obserwowałem różnych bramkarzy, ale to właśnie Szuwar zawsze ma te najbardziej efektowne interwencje po najbardziej niebezpiecznych strzałach. Tutaj wygrywa zdecydowanie. Gra na przedpolu? Jest solidnie i niestety tylko solidnie, nie wyróżnia się na tle innych czołowych GK RSHL. Czucie gry również tylko solidnie, mimo że nie zdarza się Szuwarowi przepuścić napastnika, aby ten miał otwartą drogę do bramki, jednak przewidywanie gry przeciwnika jako ostatni obrońca, jest w jego wykonaniu niezbyt wyróżniające się. Rozgrywanie piłki również nie zachwyca, Szuwar ma pewną manierę długiego przetrzymywania futbolówki, przez co ogranicza się nieco atak pozycyjny. Ale są również momenty dobrego rozgrywania, kiedy piłka rzeczywiście odpowiednio chodzi jak po sznurku. Podam przykład Nations Cup, tam Szuwar świetnie się spisywał jako rozgrywający. Ostatni punkt to regularność i tu, podobnie jak u schlesta, jest różnie. Podsumowując, Szuwar mimo doprawdy zachwycającej mnie gry na linii, nie trafia do subiektywnej czwórki marzeń.

Zizu – bramkarz Brave Hornets, wcześniej pV i King Gladiators. Na koncie mistrzostwa, vicemistrzostwa, jeden z najbardziej utytułowanych bramkarzy RSHL. Gra na linii? Mam czasami wrażenie, że Zizu nieco jej unika, a może to być spowodowane tym, że nie czuje się wtedy najlepiej. Jeszcze za czasów KG, jako chupacabra nie błyszczał i zdarzało mu się przepuścić łatwą piłkę. Gra na przedpolu? Bardzo dobrze, to jeden z najlepiej wysoko-grających GK na RSHL. Idealny do ofensywnie grających drużyn. Czucie gry? Ten punkt wydaje się jakby idealnie stworzony na niekorzyść zizu – chyba nie ma drugiego takiego GK, który tak często angażując się do ataków, zapomina o tym, że jego nominalną pozycją jest bramkarz. Niestety tutaj mocno traci. Jednakże w następnym punkcie, czyli w rozgrywaniu piłki zdecydowanie nadrabia, jest to jeden z najlepszych rozgrywających wśród nominalnych GK, być może nawet to właśnie on jest tym najlepszym pod tym względem. Jeżeli chodzi o regularność to nie mam żadnych zastrzeżeń. Kolejny czołowy bramkarz, który jednak nie zasili czwórki.

Martin – były bramkarz Sky Silent, obecnie na emeryturze, czy jak kto woli, na zwolnieniu lekarskim. Były kadrowicz. Znam go doskonale, grałem z nim trzy sezony, więc mogę dużo o nim powiedzieć. Gra na linii? Nie jest to najmocniejszy punkt Martina, zdarzało mu się puszczać tak zwane „farfocle”. Gra na przedpolu za to stoi na bardzo wysokim poziomie i wg mnie jest to najlepiej grający na przedpolu nominalny GK RSHL. Wie kiedy wyjść, skrócić kąt, nie myli się pod tym względem praktycznie nigdy, wybierając zawsze optymalny moment wyjścia z bramki. Czucie gry stoi na dobrym poziomie, nie zdarzało się mu przepuszczenie napastnika drużyny przeciwnej (może poza pootie tangiem, pamiętny ligowiec, a chyba na następny dzień public room Biggrin). Rozgrywanie piłki jest solidne, ale tylko solidne, często zdarza mu się podać za plecy i przez to zwolnić dobrze zapowiadającą się akcję. Jednakże strat piłki nie doświadczymy. Regularność? Z tym jest ostatnio problem, Martin długo nie grał przez różne problemy z Internetem i nie błyszczy. Za czasów regularnych występów również zdarzały się momenty niepewnej gry. Podsumowując, kiedyś Martin był dla mnie TOP1 GK RSHL, ale czasy się zmieniają i niestety nawet ławki rezerwowych nie będzie dla Martina. Ale miłość wieczna już jak najbardziej! Trzymam kciuki, żebyś powrócił i udowodnił mi, że się myliłem!

Xavi – obecnie w PaintMasters, wcześniej mistrz i zdobywca LM z pV. Gra na linii? Wg mnie zaraz za Szuwarem najlepsza. Przypomina mi się spotkanie z sezonu 1 pomiędzy ProVet3rans a Trampkarzami, które miało być decydujące w sprawie mistrzowskiej korony. Mimo zwycięstwa pV, to Trampki były przeważającą stroną, a interwencje Xaviego utkwiły mi w pamięci, szczególnie ta jedna w końcówce, kiedy każdy już widział piłkę w bramce. Trampki wtedy miały ogromną siłę ognia – pootie, Ravels, TomassoN, Sterecjusz, lecz żaden z nich nie był w stanie pokonać goalkeepera ProVet3ranów, który szalał wtedy na linii. Gra na przedpolu? Bardzo dobra, skracanie pola gry jak należy, nie można się przyczepić. Do czucia gry również, nie zdarzają mu się wpadki z sytuacjami 1v0 dla przeciwnej drużyny. Najsłabszym punktem Xaviego jest wg mnie rozegranie piłki, choć o ironio, większość GK na RSHL może tylko marzyć o takim sposobie prowadzenia i podawania piłki, jaki ma ten bramkarz. Jednakże w porównaniu z zawodnikami z pola nie jest to cecha, którą można u Xaviego wyróżnić. Regularność bez zarzutów, wpadek większych nie odnotowałem. Podsumowując, mimo że Xavi nie posiada jednej, dominującej zalety to jest bramkarzem bardzo równym, kompletnym, bez znaczących wad, przez co okazał się zawodnikiem, który… trafia na moją ławkę rezerwowych

Wymieniłem naprawdę znakomitych specjalistów od gry na bramce, zastanawiacie się pewnie na kogo postawiłem w moim „wyjściowym składzie”. Jak już pisałem wcześniej, moja jedenastka będzie ofensywna, przez co zdecydowałem postawić na bramkarza, który radzi sobie świetnie również w polu.

Najsłabszą cechą tego zawodnika, jak się pewnie domyślacie, jest gra na linii. Ale skoro to ma być GK ofensywny, to warunek ten schodzi nieco na dalszy plan. Gra na przedpolu? Świetna, doświadczenie z gry na DMC procentuje. Czucie gry? Absolutnie bez zarzutu. Rozgrywanie piłki? Najlepsze w całej lidze. Umiejętność obijania piłki o przeciwników ma opanowaną niemalże do perfekcji, doskonale wie również w jaki sposób podać tak, aby przeciwnik nie miał szans na przecięcie podania. Regularność jest aż zanadto. Wiadomo, każdemu zdarzają się słabsze spotkania, ale stały, bardzo wysoki, nieosiągalny dla 95% zawodników z RSHL poziom, jest zawsze utrzymywany. Panie i Panowie, goalkeeperem do mojej czwórki marzeń został Hakaes! Wiem, że jest to nominalny defensywny pomocnik, jednakże uważam, że nawet na pozycji GK nie ma dla niego dużej konkurencji. I jeżeli czwórka ma być ofensywna, to nie wyobrażam jej sobie, bez zdobywcy Złotej Piłki w składzie.

Huhu, trochę polałem wody na temat bramkarzy, chyba aż za bardzo. Gdybym chciał w ten sam sposób opisać wszystkich czołowych graczy z pola, musiałbym spędzić nad tym artykułem całe wieki, a Wy mielibyście do czytania co najmniej dwutomową książkę, a nie zwykłą rozprawkę do gazetki. Dlatego postaram się teraz opisać tylko zawodników, których desygnowałem na ławkę rezerwowych oraz do mojego pierwszego składu.

Gracze z pola powinni teoretycznie posiadać te same cechy, co bramkarz (może poza grą na linii), ale do tego dochodzi nam jeszcze coś takiego jak instynkt strzelecki, umiejętność szybkiej, dokładnej gry z tzw. „klepki”, myślenie na boisku itp. Itd. Rozbieranie gry zawodnika z pola na czynniki pierwsze wydaje się mijać z celem. Dlatego po prostu opiszę pewnych graczy i określę co takiego wg mnie wyróżnia ich na tle innych na tyle, że trafią do tego składu marzeń RC.

Zacznijmy od ławki rezerwowych. Pierwszy zawodnik z pola, który na nią trafi to stary wyga na boiskach RSHL i jednocześnie jeden z najbardziej niedocenianych graczy wśród użytkowników naszego forum. Wyróżnia się on dużą wszechstronnością, bo potrafi zarówno świetnie wykańczać akcje, jak i asystować. Pokazują to statystyki głównie z sezonów 0 i 1. A i pozycja defensora nie jest mu obca, co pokazuje choćby w obecnym sezonie. Ta uniwersalność, w połączeniu z ogromnym wpływem na grę każdej drużyny, w której składzie znajduje się ten zawodnik czyni go unikalnym i bardzo wartościowym. Jego były trener kiedyś powiedział, że w składzie może mieć różnych zawodników w polu, ale jeżeli jednym z tej trójki jest TomassoN to o wynik jest spokojny. Tak, chodzi mi oczywiście o Krowę aka TomassoNa. W Trampkarzach kiedy w ataku szaleli Ravels, pootie, Sterecjusz, zapędzając się tak bardzo do ataku, że często zapominali o obronie, tam był TomassoN i wszystko czyścił, rozprowadzając kolejne ataki swojej drużyny. Jeżeli trener Pornuch kazał mu grać w ataku, ten robił to z największą łatwością, zdobywając kolejne bramki i asystując kolegom. Jego wpływ na grę był nieoceniony. To samo można zauważyć teraz, w drużynie Brave Hornets – Green Tea, Zaglebie Lubin oraz gallard to zawodnicy stricte ofensywni, szczególnie ci dwaj ostatni, bo o ile Green potrafi wrócić i zagrać nawet na pozycji defensywnego pomocnika, o tyle ZL i gallard to typowi snajperzy, rzadko powracający pod własne pole karne. TomassoN natomiast z łatwością wypchnął ze składu gwiazdę Initial League z sezonu 2 – KODEXA71, lepiej znanego na forum jako MASS i zaczął ubezpieczać ofensywne poczynania kolegów z drużyny, jednocześnie sam nie zatracając swojego zmysłu zawodnika ofensywnego. Efekt to drugie miejsce drużyny Brave Hornets i realna szansa na walkę o mistrzostwo. Czy bez Krowy byłoby to możliwe? Być może, ale uważam, że byłoby dużo trudniej.

Drugie miejsce na ławce rezerwowych zajmie zawodnik, który w przeciwieństwie do TomassoNa na forum przebywa stosunkowo od niedawna. Jego grę na publicznych pokojach z zainteresowaniem śledziły czołowe ekipy RSHL, jednak ten zbywał ich mówiąc, że nie ma ochoty na grę w lidze. W końcu pewnemu trenerowi udało się go przekonać i zakontraktować. Jak się potem okazało, był to strzał w dziesiątkę. Wiele bramek oraz asyst na boiskach Initial League, drugie miejsce oraz awans do najwyższej klasy rozgrywkowej RSHL to w dużej mierze jego zasługa. W obecnym sezonie również radzi sobie świetnie, wyróżnia się na boiskach ML i wyrasta na jedną z gwiazd ligi, o ile jeszcze nią nie jest. Mowa oczywiście o szczypiorze. Jego spryt, dużo myślenia na boisku robi wrażenie. Pewnie niewiele osób się mu przyjrzało do tej pory, liczę, że może teraz to zrobicie. Bo naprawdę warto. Jednocześnie sam muszę posypać głowę popiołem i przyznać się, że za czasów Sky Silent niektórzy koledzy z ówczesnej drużyny podpowiadali mi, aby sprowadzić szczypiora do nas, ja odrzuciłem go, twierdząc, że w RSHL nie radziłby sobie tak dobrze jak na publikach. Mogę otwarcie przyznać, że się pomyliłem, a teraz przyznać mu jakieś moje małe wyróżnienie, jako minimalną rekompensatę za niedocenianie Biggrin

Trzecie miejsce na ławce rezerwowych trafia do kolejnej starej wygi. Zawodnika, który jest wierny jednemu klubowi, mimo że sam gra obecnie już w trzecim. Człowiek z prawdopodobnie największym snajperskim instynktem wśród graczy na RSHL. To niesamowite z jaką łatwością znajduje sobie pozycje do strzału, jak to mówią komentatorzy – „piłka go szuka”. Niektórzy nazywają to czystym fartem, ale jeżeli coś powtarza się regularnie trzy sezony z rzędu to nie można tego nazwać tylko i wyłącznie szczęściem, a już czymś więcej. Intuicja? Być może. Ale strzały do pustej bramki to przecież nie wszystko. Fantastyczne gole, chociażby w spotkaniach Ligi Mistrzów, czy też Pucharu RSHL ostatecznie przekreślają tezę o jakimkolwiek farcie. A liczba asyst świadczy również o tym, że nie jest to typowy sęp, lecz szuka kolegów z drużyny, jeżeli ci mają lepsze pozycje do strzału. Snajper idealny? Prawie. Dlaczego tylko ławka? Bo udało mi się znaleźć kogoś kto, wg mnie, tego ideału jest jeszcze bliższy. Ostatnie miejsce na ławce rezerwowych trafia oczywiście do Zimela.

Skład ławki rezerwowych już znamy. Xavi-TomassoN-szczypior-Zimel – taki zespół może być przyczyną porażki każdej drużyny. Chyba, że ową drużynę tworzą tacy zawodnicy, jak: Hakaes i… Przekonajcie się sami.

Kolejne miejsce w moim pierwszym składzie zajmie zawodnik, którego obserwuję praktycznie od jego początków na RSHL, sięgających czasów sezonu pierwszego. Od razu rzucił mi się w oczy jego nienaganny styl gry, a także uniwersalność – podobnie jak TomassoN, zawodnik ten jest w stanie zagrać zarówno jako napastnik, jak i defensor. Grając przeciwko niemu na roomach publicznych, czy też w lidze można odnieść wrażenie, że obraz na ekranie jego monitora jest szybszy o jakieś pół sekundy od widoku na Twoim wyświetlaczu. Niesamowita umiejętność przewidywania ruchów przeciwnika z odpowiednim wyprzedzeniem, niczym arcymistrz szachowy Kasparow, czyni go unikalnym zawodnikiem, którego każdy trener chciałby mieć w swoim składzie. Nie wiem czy domyślacie się z tego opisu o kogo chodzi, jeśli nie to podpowiem – mimo że to dopiero środek sezonu jest on już w tej chwili dla mnie murowanym kandydatem do wygrania konkursu na Złotą Piłkę RSHL za sezon nr 3. Muszę przyznać, że podziwiam jego sposób gry i nie mogło go zabraknąć w tej drużynie. Quesidas zajmuje miejsce obok Hakaesa.

Dwóch zawodników już znamy, trzecim będzie gracz, którego nie spotkamy zbyt często na publikach, na forum również nie przebywa zbyt regularnie. Grać jednak potrafi jak mało kto. Jego transfer odmienił okres lekkiej stagnacji mistrza RSHL i zapewnił kolejny triumf w rozgrywkach ligowych, a jego bramka w finale Ligi Mistrzów okazała się tą decydującą. Panie i Panowie, nie ma co się dłużej rozpisywać – PROpaganda.

Ostatnim zawodnikiem do czwórki marzeń RC jest snajper, który swoją łatwością w ogrywaniu rywali wprawiał mnie w osłupienie. Wprawiał, ponieważ teoretycznie zakończył swoją przygodę z RSHL, choć mam nieskrywaną nadzieję, że wróci w przyszłości. Nie dość, że był (i jest nadal oczywiście) świetnym, bezkonfliktowym człowiekiem, to dodatkowo jest fantastycznym graczem - jego umiejętna gra ciałem (jakkolwiek w haxballu to brzmi, myślę, że wiecie co mam na myśli) była niesamowita, doświadczenie przeniesione z lig 3v3, wykorzystał na boiskach RSa optymalnie, co nie każdemu się przecież udaje (patrz: Cosa Nostra i Pękające Gumki). Posiadał umiejętność strzelania bramek z niczego, nie potrzebował dokładnego podania kolegi z drużyny, potrafił sam przepchnąć bramkarza umiejętną obsługą strzałek i iksa/spacji. Jego gra zawsze robiła na mnie spore wrażenie i uważam, że gdyby tylko miał nieco więcej czasu na grę w naszej lidze, to byłby wzorem do naśladowania dla wszystkich chcących zostać wyborowym snajperem na boiskach RSa. Pootie tang, jeśli to czytasz to wiedz, że przyjmiemy Cię na RSHL z powrotem z otwartymi rękami i czekamy!

Drużyna zatem jest już znana. Na koniec chciałbym zaznaczyć, że skład ten to tylko i wyłącznie moja subiektywna opinia, bazowana na mojej obserwacji ligi od samych jej początków. Różnych kombinacji tego typu „składów marzeń” mogłoby być ogromnie dużo, a zawodników, którzy mogliby się w nich znaleźć ciężko zliczyć. Mamy na forum bardzo wielu znakomitych zawodników, lecz niektórzy po prostu robią na nas duże wrażenie swoją grą i przez to doceniamy ich bardziej. Na takiej podstawie właśnie powstała ta czwórka marzeń!

Dziękuję serdecznie i do zobaczenia w następnym moim artykule!

Red Cafe


[Image: py38lc.jpg]
Gadu Gadu
Find all posts by this user
Quote this message in a reply
Reklama


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)