Przed sezonem 17- krótkie omówienie zespołów

Witam, już dziś usłyszymy pierwszy gwizdek na ligowych boiskach. Dostałem więc zadanie omówić krótko te zespoły Zaczynajmy!

Executors Team

Skład:

Kapitan: Thierry Henry

V-ce kapitan: Fabregas

1. najgorszygk2k17
2. kebonafajda
3. Maggio
4. Luisito
5. 8.
6. xkosmos
7. Thierry Henry
8. Fabregas
9. Pontypridd Cymru (staż)

Udało mi się porozmawiać z kapitanem:

-Witam, czy miałbyś chwile czasu na odpowiedź na kilka pytań?

-Tak, mogę

-Minie chwila i zacznie się nowy sezon. Jaki jest wasz cel?

-Głównym celem jest CL. Tylko tego trofeum nam brakuje. A celem stricte ligowym jest 1 miejsce, fajnie by było obronić tytuł jako ET.

-Będziecie mieli ciężki sezon, Riotmakers i T1 też chcą zająć 1 miejsce. Jak oceniasz, jak bardzo w stanie są zagrozić te drużyny w walce o końcowy triumf?

-Na pewno są to groźne ekipy,sporo z Riotmakersów to gracze byłego HZ a ta ekipa była bardzo mocna. Osobiście, poza ET, uważam ich za najlepszą nickowo drużynę w s17. T1 z kolei to taka niewiadoma. Mają naprawdę solidną 4 zawodników, jednak w przypadku braku jakiegoś zawodnika podstawowego mogą mieć spory problem. Warty uwagi jest też klub Klapona, mogą sporo namieszać w stawce.

-Dobrze. Mówicie, że głównym waszym celem jest CL. Macie już jakieś rozeznanie wśród przeciwników, czy nie?

-To pytanie do mojego dyrektora sportowego, Fabregasa. Ja sam nie interesowałem się zbyt wiele kto gra w tej edycji. Jak już coś więcej będzie wiadomo, po losowaniu grup wtedy się tym zajmę.

-Rozumiem. Ostatnie pytanie – Gracie tym teamem już długi czas, zgranie jest waszym największym atutem? Czy jednak indywidualne umiejętności decydują o wyniku?

-W tym sezonie mamy dużo nowych zawodników, pełny skład 9 osób, pierwszy raz w nowożytnej historii ET. Na początku może być inaczej, jednak nie będzie to taki największy problem bo jednak już ze sobą w różnych miejscach graliśmy. Aczkolwiek indywidualne umiejętności zawsze decydują o końcowym rezultacie – na zgraniu można pojechać parę spotkań, jednak całego sezonu nie da rady ugrać. I liczę że posiadamy ich na tyle dużo że wystarczy zarówno na CL jak i sezon ligowy.

Okej. Wielkie dzięki za poświęcony czas, życzę powodzenia w nadchodzącym sezonie.

-Dzięki, pozdrawiam i powodzenia wszystkim startującym w s17.

Jak widać, głównym celem ET jest CL. Myślę, że mają szansę wygrać w tym  sezonie wszystkie rozgrywki, ale nie mogą się przy tym potykać. Jest kilka drużyn, które mogą naprawdę zagrozić drużynie Thierry’ego w tym sezonie.  Wszyscy zawodnicy oprócz Pontypridd’a Cymru to starzy wyjadacze którzy znają się na haxballu. Zobaczymy, jak im ten sezon pójdzie.

Death Eaters

Skład:

Kapitan: Matuidi

V-ce kapitan: Francesco

1. Matuidi
2. Francesco
3. Ibrakadabra
4. Snee
5. Vex
6. Vietto
7. gaz.
8. Chrizzen
9. Skillz (staż)

Krótka rozmowa z Matuidim:

-Witam, odpowiesz mi na kilka pytań?

-Siema , pewnie

-Niedługo startuje nowy sezon. Jaki jest wasz cel?

-Na ten moment ciężko cokolwiek powiedzieć na ten temat, naszym atutem z pewnością jest zgranie i dobra atmosfera w zespole, dokonaliśmy wzmocnień na praktycznie każdą pozycję, a co najważniejsze w końcu mogę powiedzieć ze DE posiada DEF’a, i to niejednego a kilku. Ci co pozostali w zespole zaliczyli niesamowity progres i łącząc to wspólnie myślę ze powstał zespół zdolny powalczyć nawet o górną połowę tabeli

-Zostało u was wielu graczy z zeszłego sezonu. Podobnym składem graliście także w sezonie 15. Jak myślisz, czy zgranie pomoże wam w tym sezonie?

-Zdecydowanie tak! Jak już mówiłem naszym atutem jest zgranie zespołu co w parze z doświadczeniem którego nabywamy każdego dnia powoduje ze stajemy się nie tylko mocniejsi ale i mądrzejsi, jeżeli do tej układanki dołożymy „starszych” graczy których sprowadziliśmy, powoduje ze tworzy się niesamowita mieszanka młodości doświadczenia i dojrzałości. A czy to będzie mieszanka wybuchowa? Mam nadzieje ze tak.

-Wiele osób skazuje wam jednak w typerze na pożarcie. Przejmujesz się tym jako kapitan?

-Nie, mało tego, powiem więcej, dzięki temu ze niewielu ludzi w nas wierzy możemy spokojnie, bez presji skupić się na realizacji swoich zadań, a dużo łatwiej się gra przeciwko faworytowi, aniżeli sami mielibyśmy nim być.

-Rozumiem. Ostatnie już pytanie – jesteście klubem uczestniczącym w rozgrywkach RSHL od sezonu 15. Co robicie, że dalej macie zapał do gry?

-Bawimy się tym po prostu ,czerpiemy radość z gry, a dodatkowo jesteśmy tak zgraną paczką ze jeden za drugim pójdzie w ogień, nikt nie musi się przejmować ze w razie niepowodzenia coś mu grozi, bo słabsze dni po prostu się zdarzają.
Sam nie spodziewałem się ze tak długo będziemy utrzymywać się na RSHL ale jakoś tak mam szczęście do poznawania wspaniałych ludzi także mega szacun dla chłopaków z mojej strony, niech każdy z was dokłada cegiełkę do historii Death Eaters, a być może kiedyś z tego wyjdzie legenda.

-Ode mnie to wszystko. Dziękuje za poświęcony czas.

-Również dziekuję za poświęcony czas i życzę ci wiele radości na stanowisku redaktora. Dzięki.

Z 9 graczy aż 6 występowało w s. 16 w DE. Do tego doliczyć można Vietto, który grał już DE w sezonie 15. Doszło nowych dwóch graczy – gaz. i Chrizzen, mających trochę doświadczenia które może pomóc DE w ich dalszym rozwoju. Osobiście uważam, że będzie to czarny koń tych rozgrywek, między innymi dlatego, że występują razem od 3 sezonów i większość drużyn nie jest aż tak zgrana.

Riotmakers

Kapitan: Master

V-ce kapitan: mev

Skład:

1. mev
2. Fał
3. Master
4. Satsu
5. L.
6. Rift
7. Chuck Bartowski
8. Farbqa
9. Senders (staż)

Długa rozmowa z Masterem:

-Witam, czy odpowiedziałbyś mi na kilka pytań?

-Cześć, jasne

-Lada moment zacznie się nowy sezon. Jaki macie cel?

-Cóż, po wygraniu SC w znakomitym stylu cel może być tylko jeden – odprawić rywali z kwitkiem i zgarnąć wszystko co się da, zarówno na RSHL jak i arenie międzynarodowej. Zdaję sobie jednak sprawę, że będzie to bardzo trudne do wykonania, gdyż konkurencja nie śpi, i – moim zdaniem – jest dużo groźniejsza aniżeli podczas SC czy kilku ostatnich sezonów. Ponadto na przeszkodzie może stanąć nam słaba aktywność i niskie zaangażowanie, aczkolwiek pociesza mnie fakt, że na SC było tak samo a mimo to udało nam się zatriumfować.

-Trzon drużyny stanowią gracze z HZ. Czy zgranie będzie miało duży wpływ na waszą grę?

-Powiedziałbym, że trzon drużyny stanowią przede wszystkim gracze Argentyny, bo Satsu, Farbqa, Senders czy ja nie graliśmy w ubiegłym sezonie w HZ a mimo to nie uważam, że brakuje nam zgrania z resztą ekipy. Niemniej jednak na pewno zgranie ma ogromny wpływ na naszą grę. Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości niech odpali pierwszy lepszy stream z SC w pierwszym lepszym momencie i zobaczy pierwszą lepszą wymianę piłki pomiędzy Fałem a mevem, oraz to jak świetnie rozumieją się oni z grającymi wyżej Chuckiem oraz Satsu. Najlepsze jest jednak to, że podczas SC praktycznie w ogóle nie graliśmy sparów, a dzięki zgraniu i podobnym stylom gry potrafiliśmy odnieść sukces. Oczywiście, chciałbym abyśmy od czasu do czasu coś pograli, ale nie jest to łatwe kiedy w drużynie mam ludzi grających we wszystkich możliwych ligach, mających po kilka (lub kilkanaście – pozdro Jaro) klubów, a do tego życie prywatne. Całe szczęście z grą w haxa jest jak z jazdą na rowerze – jeśli raz ją opanujesz, to tak łatwo skilla nie zatracisz.

-Rozumiem. W zapisie klubu był bardzo dziwny zapis – mianowicie, że po jakiejś spinie mev od razu będzie kapitanem. Czy taki zapis nie wpłynie na grę ani atmosferę?

-Haha, cóż, ciężko mi się do tego odnieść, bo była to luźna propozycja ze strony meva nad którą właściwie się nie zastanawiałem, ponieważ nie uważam, żebyśmy mieli się kiedykolwiek więcej pospinać. Zapewne wynikła ona z tego, że w przeszłości często mieliśmy ze sobą na pieńku, ale tak jak mówię, w klubie nie dopuścimy do takich sytuacji ze względu na to, że mamy jeden wspólny cel do osiągnięcia – a jaki to cel wyjaśniłem w odpowiedzi na pierwsze pytanie.
A na atmosferę na pewno to nie wpłynie, każdy wie na czym stoimy i takie rzeczy są zupełnie nieistotne.

-No dobrze. Ostatnie już pytanie – czujecie na sobie presję, że coś musicie? Czy jednak podchodzicie do tego z luzem?

-I tak i nie. Z jednej strony zdajemy sobie sprawę, że mając taką kadrę i taki potencjał jesteśmy wręcz skazani na sukces i każda stracona szansa na jakikolwiek pucharek będzie dla nas, mówiąc wprost, porażką. Z drugiej strony to jest jednak tylko haxball, a on często rządzi się swoimi prawami. Jesteśmy drużyną stawiającą przede wszystkim na miły dla oka, ofensywny styl gry, a jak powszechnie wiadomo, żeby odnosić sukcesy trzeba czasem postawić na proste i skuteczne metody – mam tu na myśli mur, wyczekiwanie i obijanie. Niestety w starciu z tak grającymi rywalami jesteśmy często narażeni na kontry, a każda strata bramki – zwłaszcza na początku meczu – wprowadza w nasze szeregi lekką nerwówkę. Najlepszym przykładem jest finał SC przeciwko drużynie Kongo – tam udało się odrobić, ale nie jest powiedziane że zawsze wszystko będzie się układać po naszej myśli. Wracając do pytania, największą presję, a raczej motywację mamy chyba na CL, ponieważ liga mistrzów jest organizowana w zasadzie raz na rok, więc jest to dla nas niepowtarzalna szansa na zdobycie tego jakże prestiżowego (o ile haxballowe pucharki mają jakiś prestiż) trofeum. Jeśli udałoby nam się wygrać CL a na krajowym podwórku skończylibyśmy z niczym, to mimo wszystko byłbym względnie zadowolony – nie wiem jak reszta teamu, bo może to wynikać z tego, że po prostu na RSHL wygrałem już wszystko co było do wygrania (no dobra, częściowo z ławy) i chciałbym teraz podbić zagranicę.

-Okej. Wielkie dzięki za poświęcony czas oraz życzę wam powodzenia w rozgrywkach.

-Dzięki i wzajemnie.

To kolejna drużyna aspirująca do zwycięstwa na wszystkich frontach. Wydaję się, że to jest główny rywal ET w walce, zarówno o CL jak i ligę. Wszyscy dobrze wiedzą, jak zgrani są ze sobą Fał, mev i Chuck, o czym zresztą wspominał Master. Jeśli drużyna się nie potknie z słabszymi rywalami i będzie osiągać dobre wynikami z tymi lepszymi, a w drużynie nie wybuchnie jakaś spina, to można śmiało typować, że Riotmakers zwycięży w lidze.

Polona Halignas

 

Kapitan: damowsky

Skład (tylko ligowy):

 

1. damowsky
2. Sportomen
3. Enzo
4. tzR
5. Kawa
6. Kordi
7. Madd
8. Xavi
9. Tokar (stażysta)

Rozmowa z Damem:

1. Jaki jest wasz cel na ten sezon?

Naszym ogólnym celem na ten sezon jest po prostu czerpanie radości z gry. Jako trener zaś chciałbym, aby każdy z zawodników PH był w dobrej dyspozycji przez dłuższą część sezonu, jak i abyśmy prezentowali poziom, jaki chcemy prezentować tzn wymieniać dużo podań, stwarzać dużo sytuacji podbramkowych, a co za tym idzie, punktować w lidze. A jeśli chodzi o sprawy pozaboiskowe, to chciałbym aby w naszej ekipie obyło się bez sprzeczek, kłótni, spin, aby panowała dobra atmosfera, jaką mamy obecnie.

2. Jak planujecie zagrać w Champions League?

 Jeśli chodzi o Champions League, to naszym pierwszym celem jest wywalczenie awansu do fazy grupowej tych rozgrywek. Potem wiadomo w zależności od wyników, oczekiwania będą się zmieniać. Fajnie jednak byłoby wyjść z grupy i powalczyć z tymi najlepszymi zespołami.

3. Czy jesteście w stanie podjąć walkę o mistrzostwo?

Powiem tak, jeśli każdy z drużyny, utrzymałby wysoką dyspozycję przez cały sezon, to kto wie, jesteśmy w stanie namieszać. Jednak mistrzostwo to za wysoki cel, bardziej realna wydaje nam się walka o top3. Mamy graczy, którzy są w stanie pociągnąć zespół w trudnych momentach. Wyrównana kadra jaką posiadamy, może być pewnym elementem zaskoczenia dla rywali. W trakcie meczu wadliwe ogniwo możemy zamienić zmiennikiem i nie stracimy jakości, poziomu w grze.

4. Kadra jest wyrównana. Powinna być również zgrana, prawda? Połowa zawodników już ze sobą miała okazję zagrać. Jak myślisz, czy takie zgranie może być kolejnym elementem zaskoczenia?

Myślę, że tak. Lepsze zgranie jest na pewno kolejnym elementem zaskoczenia. Z zawodnikami takimi jak Sportomen, Kawa, Kordi czy Madd miałem do czynienia już wspólnie grać. Są to zawodnicy prezentujący solidność, grają ponadprzeciętnie i indywidualnie są ciekawymi graczami. Jest jednak także świeżość. TzR czy Xavi są bez wątpienia bardzo dobrymi zawodnikami. Połączenie tej mieszanki może dać nam wiele korzyści. Dodam jeszcze, że obecna kadra nie jest zamknięta. Można się spodziewać 2-3 ruchów kadrowych w zespole.

 Z zeszłego sezonu zostali tylko damowsky, Sportomen i Kawa, czyli można w sumie uznać, iż drużyna była budowana od podstaw. Jednak Kordi czy też Madd grali w PTHC, czyli w klubie przed PH, więc większość teamu powinna być ze sobą zgrana. Biorąc pod uwagę, iż ci zawodnicy w większości grali razem kiedyś, to może być kolejny czarny koń rozgrywek, tym bardziej, że jest parę znanych nicków jak Sportomen, tzR czy też Madd. Jak będzie, pokaże czas.

Destiny

Kapitan: Ramsey

V-ce kapitan: Arcanis

Skład:

1. Kalosky
2. RawR
3. TIJO
4. Warzyw
5. biceg
6. Ramsey
7. Arcanis

Krótka rozmowa z Ramsey’em:

-Witam, czy odpowiedziałbyś mi na kilka pytań?

-Witam, jak najbardziej mogę

-Niedługo zaczyna się nowy sezon. Jaki jest wasz cel?

-Nie mamy określonego miejsca, które chcielibyśmy zająć. Po prostu chcemy się pokazać z jak najlepszej strony.

-Macie silny skład. Większość stawia was w środku tabeli, jednak są osoby, które obstawiają, że możecie zajść do TOP 3. Czujecie presje i chcecie osiągnąć TOP 3, czy jednak wolicie skupić się na dobrej zabawie?

-Tak jak wcześniej wspomniałem, nie odczuwamy presji dotyczącej miejsca w tabeli. Przede wszystkim skupiamy się na dobrej zabawie.

-Rozumiem. Wielu graczy się zmieniło w porównaniu z starym NA. Nie będzie problemu, jeśli chodzi o zgranie? Czy pracujecie jednak nad tym?

-My tylko przejęliśmy miejsce w lidze od NA. Potrzebowaliśmy do tego dwóch graczy grających tam w poprzednim sezonie. Także to jest zupełnie nowy klub, który nie ma nic wspólnego z NA. Co do zgrania, od czasu do czasu staramy się zagrać jakiegoś spara.

-Okej. Ostatnie już pytanie – jak myślisz, czy doświadczenie RawR’a i Kalosky’iego pomoże wam osiągnąć lepsze wyniki?

-Mam nadzieje, że doświadczone tyły nam w tym pomogą.

-Okej. Dziękuje za poświęcony czas oraz życzę powodzenia w rozgrywkach.

-Nie ma sprawy. Dziękuję i pozdrawiam.

Patrząc na skład Destinów, myślę, że przy doświadczonym tyłom i skutecznym ataku może być to ciekawa drużyna bijąca się o najwyższe cele.  Zobaczymy, jak drużyna Ramsey’a się zgra, czy znajdzie wspólny język na boisku i poza nim. Jeśli zaś podejdą z pogardą do lepszych przeciwników, może ich to zgubić i mogą przez to zająć słabszą pozycję w tabeli. Jestem jednak pewien, że tak się nie stanie.

#Team1

Kapitan: jasko

V-ce kapitan: lajz

Skład:

1. Tornatter
2. Xii
3. Shawn
4. jasko
5. Alvaro*
6. Jurgen*
7. Tsubasa
8. lajz(staż)*
9. ozo jaa

Tutaj wyjątkowo porozmawiałem z vice-kapitanem, gdyż mój angielski jest na słabym poziomie.

-Witam, czy odpowiedziałbyś mi na kilka pytań? 

-Cześć, czemu nie, śmiało.

-Niedługo zaczyna się nowy sezon, jaki jest wasz cel?

-Od początku sezonu skupimy się na jednym – wygraniu ligi. Mamy bardzo dobrych zawodników z ogromnym doświadczeniem ligowym jak i z „zagranicznych” boisk. Jest paru mocnych przeciwników z którymi ciężko będzie wygrać, ale znam naszych zawodników i wiem, że w dobrej formie nie musimy obawiać się nikogo.

-Jak myślisz, czy coś może pójść nie tak? Brak dogadania się z kolegami z zagranicy, nieporozumienia w sprawie czasu meczu?

-O komunikacje jestem spokojny, sam trzon zespołu to ludzie zgrani ze sobą od dłuższego czasu. Gramy ze sobą w innych ligach na różnych boiskach i nie było nigdy z tym problemu. Zawsze jest jakieś ryzyko problemów, różnicy zdań ale na koniec dnia jako drużyna mamy jeden cel – wygrywać.

-Powodzenia . Stawiacie sobie mistrzostwo jako cel – jak bardzo spinacie się na jak najlepszą grę aby wygrywać? Czy, w postawionym sobie tak wysoko celu, będzie chociaż odrobina miejsca na dobrą zabawę?

-Dla mnie haxball to przede wszystkim dobra zabawa. Wszyscy gramy wracając po ciężkich dniach w szkole / na studiach czy pracy aby się odstresować. Niemniej jednak nic nie cieszy bardziej niż wygrywanie, a jeśli można to robić z fajnymi ludźmi to czemu nie?

-Rozumiem. Ostatnie pytanie – jak myślisz, który przeciwnik sprawi wam największych kłopotów?

-Najcięższym przeciwnikiem będziemy my sami, ale drużyną która będzie walczyła z nami do samego końca będzie Riotmakers.

-Rozumiem. Dzięki za poświęcony czas, powodzenia w rozgrywkach.

-Dzięki również

#Team1 to obok ET i Riotmakers główny faworyt do zwycięstwa. Mimo zapewnień lajz’a według mnie może dojść do nieporozumień w zespole między Polakami, a graczami z zagranicy. Jeśli jednak będzie wszystko w porządku w tej sprawie, a zawodnicy z pierwszego składu utrzymają równą formę, mogą wyprzedzić wspomniane ET i Riotmakers.

Truskawki Na Torcie

Kapitan: WillianCFC

V-ce kapitan: elChito

Skład:

1. WillianCFC
2. Steve Stifler
3. elChito
4. Camilos
5. Hannibal Lecter
6. Pawło Kutas
7. Eevee
8. Kamilos

Rozmowa z Willianem:

-Witam, czy odpowiedziałbyś mi na kilka pytań?

-Jasne, pytaj

-Niedługo jest start sezonu. Jaki jest wasz cel na ten sezon?

-Przede wszystkim głównym celem oczywiście jest dobra zabawa oraz radość z gry, jak dobrze widać nasz skład na pewno nie powala. Mamy raczej średniaków, wszyscy na dosyć porównywalnym poziomie na swojej pozycji. Jeśli mam być obiektywny to myślę, że walka o 6-8 miejsce jest w naszym zasięgu, niczego więcej bym się przed startem sezonu nie spodziewał.

-Rozumiem. Jakiego stylu gry można się spodziewać? Ofensywnego czy raczej defensywnego?

-Gra się tak jak przeciwnik pozwala. Wiadomo, że z przeciwnikiem typu ET nie zagramy ofensywnie, bo nie będzie nas pewnie na to stać. Natomiast myślę, że z drużynami które są na naszym poziomie, będziemy prezentować otwarty futbol. Ciężko coś powiedzieć na ten temat. Boisko zweryfikuje.

-Dobrze. Wasz skład to mieszanka doświadczenia z nowością. Jak myślisz, czy to przyniesie świeżość na boisku, przekładając się przy tym na dobre wyniki?

-Zgadza się, mamy mieszankę doświadczenia z „młodością” miejmy nadzieję, że ta mieszanka okaże się dobrym eksperymentem. Patrząc na naszą grę, myślę że będzie to zależeć od dyspozycji dnia każdego zawodnika, bo tak jak już wcześniej wspomniałem – mamy bardzo wyrównany skład i kto by kogo nie zastąpił, wątpię żeby zagrał na dużo wyższym czy też niższym poziomie.

-Ostatnie już pytanie – Obstawiasz że zajmiecie 6-8 pozycję. Czy nastawiacie się jednak na sprawienie jakiejś niespodzianki i dołączenie np. do TOP 4?

-W trakcie sezonów może pewnie kilka razy zaskoczyć urywając najlepszym drużynom punkty, jednak myślę że do pierwszej czwórki nie uda się nam wejść, nie mamy do tego aż tak wysokich predyspozycji. Te miejsca powinny być zarezerwowane dla innych drużyn.

-Rozumiem. Ode mnie to wszystko. Dzięki za poświęcony czas.

-Dziękuję również i pozdrawiam całe forum.

Tak jak już było wspomniane w rozmowie z Willianem, skład Truskawek Na Torcie to obecnie połączenie „młodości” z doświadczeniem. Jeśli zespół będzie mieć dobrą formę i utrzyma ją przez cały sezon, mogą zaskoczyć i zagrozić pozycjom tych najlepszych. Moim zdaniem skuteczną bronią tej drużyny mogą być kontrataki, gdyż Camilos jest znany ze swoich mocnych 5 które mogą być właśnie decydującymi podaniami. Zobaczymy jak się to potoczy, mam nadzieje, że „młodość” czyli Pawło Kutas i Eevee pozytywnie zaskoczą i poprowadzą swoją drużynę do wielu zwycięstw.

Sparta Jeżowe

Kapitan: vildir

V-ce kapitan: Pasiak

Skład:

1. Vildir
2. Poziomka
3. Grande
4. Pasiak
5. żeli
6. Grizz (staż)

Niestety, vildir nie odpisał mi na gg. Sparta Jeżowe to drużyna która już grała, w s 15. aczkolwiek z tamtego składu został tylko kapitan – vildir. Pomimo tego, drużyna powinna być zgrana, gdyż Grande i Pasiak grali razem z vildirem w Islandii na Summer Cup a żeli grał z tym pierwszym i trzecim w Exceso de Velocidad w sezonie 16. Myślę, że ten zespół raczej będzie się nastawiał na niespodzianki, niż na regularną walkę o podium.

Black Dragons

Kapitan: Klapon

Skład:

1. Conor
2. Dress
3. Emiralay
4. Tello
5. pacman
6. Klapon
7. Ger
8. THC ( staż )
9. Makumba

Nie dostałem niestety odpowiedzi od Klapona, więc rozmowy nie przeprowadziłem. Drużyna Black Dragons grała już w sezonie 16, z tego co pamiętam uzyskała 4 lub 5 lokatę w IL. Teraz, po kompletnej rewolucji, jest to drużyna łącząca polskich graczy i tych z zagranicy. Tak jak w #T1, jeśli tutaj gracze nie pospinają się, ci z zagranicy nie utracą poczucia czasu, a Klapon nie postanowi nagle rozwiązać klubu, może on namieszać i zająć wysoką lokatę w tabeli. Na pewno tacy zawodnicy jak Makumba, Tello czy też pacman nie zawiodą i będą się starali, aby ich klub naprawdę zaistniał na RSHL

Victoria Vipers

Kapitan: Eneko

V-ce kapitan: La Sombra

Skład:
1. Eneko
2.Hahan
3.Shogo Haizaki
4. karczek
5.Gяzє¢нυ.
6.La Sombra
7.Roman Weidenfeller
8.Feniks

Udało mi się uzyskać odpowiedź na kilka pytań od Eneko, polecam przeczytać tą ekstytującą rozmowę:

Witam, czy miałbyś chwilę czasu na odpowiedź na kilka pytań? 

-Tak

-Minie chwila i zacznie się nowy sezon. Jaki jest wasz cel?

-Zdobycie mistrzostwa

-Nie sądzisz iż będzie wam ciężko? W składzie właściwie młodzież, a zbytnia pewność może zgubić. Rywale naprawdę mają silniejsze składy na papierze.

-Nie sadzę

-Niezwykła pewność siebie. No dobrze. Będzie to drugi sezon twojego klubu w rozgrywkach. Zawsze stawiałeś na „młodzież”. Myślisz, że są w stanie dać więcej jakości niż weterani rozgrywek?

-Nie

-Ostatnie pytanie – Co jeśli celu nie osiągniecie?

-Nic

-Okej. Dzięki za poświęcony czas i życzę powodzenia w rozgrywkach.

-Dzięki

Naprawdę uderzająca pewność siebie. Szczerze, bardzo wątpię, iż Victoria z taką ilością „młodzieży” zdoła zdobyć mistrzostwo. Na boisku gra nie tylko skill, także doświadczenie oraz ogranie, zresztą wy, użytkownicy, o tym wiecie doskonale. Jeśli miałbym teraz obstawiać, którą pozycję zajmie VV to obstawiam 6-7. Maksymalnie. No ale cóż, życzę ci Eneko jak najlepszych wyników, brawa duże dla ciebie, iż w ogóle bierzesz tych z mniejszym stażem.

No i ostatnia już drużyna przed nami:

Hasztagi

Kapitan: Marco Asensio

Skład:

1. Marco Asensio
2. Raul #7
3. pony
4. Kaka.
5. krul

Marco nie odezwał się na gg. Szczerze? Patrząc na ilość zawodników i na to, że mają dwie ligi do pogodzenia – handa i RS, obawiam się, iż posypią się tutaj częste walkowery. Najbardziej znanymi osobami są grający od kilku sezonów krul i Kaka. Oni są najbardziej doświadczonymi zawodnikami z tej drużyny jeśli chodzi o grę na RS. Sporo meczy, bo 20 zagrał też Marco Asensio. Pod względem czysto „skillowym” – uważam, że jeśli się naprawdę przyłożą, a nie potraktują tą ligę jako odskocznię od handa i sprowadzą kogoś doświadczonego jeszcze, mogą zaskoczyć na boiskach RSHL i zająć dobrą lokatę. Życzę wam drużyno Hasztagów jak najlepszych wyników i tego, abyście się po paru słabszych meczach nie poddali.

Nations Cup #5 od środka okiem Makumby

Witam wszystkich czytelników, z tej strony Makumba – selekcjoner reprezentacji Polski rs’a, która jest świeżo upieczonym zwycięzcą Nations Cup.
W poniższym artykule opiszę, podsumuję ten turniej, oraz powiem nieco więcej na temat każdego zawodnika, jak i również niektórych z tej grupy, która nie dostała się do głównej kadry.
Jak większość z Was wie, jestem osobą bardzo kontrowersyjną i ten artykuł też taki będzie, wyciągnę niektóre brudy z wewnątrz, które nie powinny ujrzeć światła dziennego.
Zapraszam serdecznie do czytania.

Zacznijmy od samego turnieju. Cel był tylko 1: zwycięstwo, spodziewałem się, że najbardziej nam zagrozić mogą Węgry oraz Niemcy(co już niektórzy wiedzą, bo piszę to po raz 3).
Każdego meczu nie będę opisywał, bo zrobiłem to już tutaj: http://rshl.eu/Forum-Informacje–88. Napiszę jedynie co nieco o półfinale, oraz finale.

Połfinał: Trafiliśmy na Francuzów, byliśmy pewni siebie po rozpierdoleniu Węgrów, Francuzi teoretycznie słabsi, więc no co, łatwiutki meczyk, iToba nie było(niżej będzie, dlaczego), więc byłem
jedynym bramkarzem na to spotkanie, zaczynamy, gramy sobie, wszystko fajnie, pięknie, aż nagle jeb, mój wspaniały internecik zaczął odpierdalać, poszła długa pauza, reset routera, kompa, jednak to nic nie dało, no i cóż, obsrałem się strasznie, Luis musi wejść na GK i wszystko w jego dłoniach, na domiar złego, nie mogłem nawet wbić na room, więc tylko słucham ts’a obgryzając paznokcie.
Na szczęście udało się wygrać, wielka ulga i szacunek dla Luisito, że podołał.

Finał: Już wcześniej dowiaduje się, że Tello nie da rady się pojawić (akurat miał taki okres, że nawet nie było opcji umówienia meczu pod niego, bo termin pasujący jemu, nie pasowałby nikomu innemu)
Bałem się o występ Jurgena, na konciaka nawet nie liczyłem, że się pojawi, więc napisałem do Chucka, który już wrócił do rs’a, a był wpisany do składu na NC, więc bez problemu mógłby zagrać,
niestety nie udało się „załatwić” Chucka na finał(o tym, dlaczego, dowiecie się później ^^) Gramy finał z Jurgenem i kosmosem na ataku i było dobrze, udało się wygrać, Jurgen zagrał bardzo dobry
mecz i cieszymy się ze zwycięstwa w NC.

Teraz opiszę każdego zawodnika kadry z osobna:

iTob: Po Tobiaszu spodziewałem się, że będzie mocno zaangażowany w kadrę, o grę się nie bałem, ostatnimi czasy wyróżniający się gracz na Polskich boiskach, do tego bodajże 1 sezon rozegrany
na Niemieckiej mapie, więc już jakieś tam doświadczenie posiadał. Do finału tak właśnie było, był aktywny, grał solidnie. Na półfinał wypadła mu wycieczka szkolna, jednak w finale odjebał
konkretnie, a akurat po nim czegoś takiego bym się nie spodziewał, mecz o 22, błąd komunikacyjny przy umawianiu zbiórki, chcąc napisać, że zbiórka o 20:50, napisałem 21:50, a moi zawodnicy niestety nie zorientowali się, że jednak przed finałem wypadało by coś zagrać, w każdym bądź razie zbieramy się na 21:15 wszyscy, poza iTobem i zaczynamy grać wewy z powodu braku spara.
Tutaj wkleje kawałek z konfy repki:

21:11
Ja
aktualizacja
zbiorka o 20:50 na tsie

21:11
iTob
no ja czekalem od wczoraj takze nie wiem jak z lujisito ale ja jestem czysty

21:14
Ja
no wczoraj na lidze sie nie pojawiles

21:18
iTob
Ty faktycznie wczoraj liga była
XD
i ejszcze napisalem ze bdee lol

21:19
Ja
das iś tru

21:19
iTob
przepraszam mocno na kolanach

21:19
iTob
a wygraliscie?

21:19
Ja
3-0 łatwo z ga

21:22
iTob
latwo

21:27
Ja
a dzis zamierzasz wbic?

21:28
iTob
na 1 polowe
raczej

21:28
Ja
??

21:28
iTob
no 1 polowa
potem ide spac

Więc tak: po moim wpisie o 21:11 wszyscy wbijają na ts’a (oczywiście poza Tobikiem), 21:27 pytam, czy zamierza wbić, to mi jeszcze pisze, że sobie wbije na 1 połowe finału, bo później idzie spać
(w momencie kiedy my gramy wewy przed finałem, on sobie wali konia i jeszcze będzie ustalał, która połówkę zagra B) ). Pare min przed 22 wbja na ts’a, gdy dowiedział się, że gramy wewy, to spytał,
dlaczego nikt go nie zawołał XD.

Ogólnie na 2 dni przed finałem zaczęło mi odpierdalać, jeśli chodzi o grę, nie potrafiłem celnie podać, plan na finał był taki, że jak przed finałem nadal nie będę potrafił prosto kopnąć piłki,
to iTob gra 20 min, wyszło jak wyszło, na szczęście zagrałem solidnie w finale, więc wszystko dobrze się skończyło, dlatego też na iToba nie jestem zły, tylko traktuje to bardziej humorystycznie.

mev: Wielkie odkrycie tego NC, mev, znany bardziej jako Marqesn1, przygodę z rs’em zaczął dosyć dawno, bo już w 7 sezonie, od tamtej pory czasami się pojawiał na naszych boiskach, bezskutecznie
próbując swoich sił na naszej mapie, w środowisku rs’a krążyła o nim opinia typowego „spinacza z handa”, przed powołaniami miał za sobą pierwszy sezon w poważnej drużynie, gdzie mimo, że
Hasające Zające grały w Initial League, to mev był wyróżniającą się postacią tej drużyny, wzięcie go było bardzo ryzykownym posunięciem, liczyłem się z tym, że może on zacząć „odpierdalać”
i tym samym zostać szybko z tej kadry oddelegowany, stało się jednak inaczej, na testach do kadry był najlepszy (jedynie Senders mu dorównywał, ale o tym później), podczas turnieju był
wyróżniającą się postacią w naszej drużynie, do tego nienaganna była jego aktywność i zaangażowanie, czego również się obawiałem. Na pytanie Gaz’a, aka Ministranta z Kramażyn, które zadał po
ogłoszeniu powołań, a brzmiało ono: „Kim jest mev?” mogę teraz śmiało odpowiedzieć: Jest/był on najważniejszym ogniwem kadry, która wygrała Nations Cup.

Luisito: Jeśli chodzi o Luisito, to spodziewałem się po nim, że będzie pewnym punktem, jeśli chodzi o aktywność, a przy obecności Sendersa i meva (czyli teoretycznie dwóch niewiadomych), ktoś taki
był bardzo potrzebny. Muszę jednak przyznać, że pod tym względem mam pewien niedosyt. Jeśli natomiast chodzi o jego grę, to jestem pozytywnie zaskoczony, po testach do kadry, byłem niemal pewien,
że będzie on daleko za mevem, myliłem się, Luis pokazał nadzwyczajnie dobry performance, dotrzymywał kroku mevowi i wiedziałem, że w każdej chwili jest gotowy wejść, wspomóc drużynę,
bez straty na jakości.

Tello: Jeden z najbardziej, jak nie najbardziej doświadczony zawodnik z Polski na arenie międzynarodowej. Biorąc Tello na testy do kadry sam nie wiedziałem czego się spodziewać, w Polskiej lidze
już nie błyszczał tak, jak kiedyś, jednak zasługiwał na danie mu szansy w testach, chociażby ze względu na swoje ogromne doświadczenie. Co do samych testów to zdecydowanie na nich nie błyszczał, do ostatniej chwili zastanawiałem się, czy zabrać na turniej Tello, czy 8. Mimo tego, że jako ostatni napastnik dostał się do ścisłej kadry, to na turnieju się zdecydowanie odpalił. Dopóki mógł, to był zawsze, czy to na NC, czy na ligę niemiecką, do tego na samym turnieju prezentował bardzo wysoki, równy poziom przez cały okres jego trwania. Niestety nie mógł pojawić się na finale,
mimo tego, w mojej opinii Tello był najlepszym napastnikiem naszej kadry na tym turnieju.

xkosmos: Biorąc trójkę z ET (kosmos, th, fabre) na testy do kadry szczerze mówiąc nie spodziewałem się zupełnie niczego – na zasadzie: „zdobyli mistrza, więc trzeba im dać szanse, ale zapewne
żaden i tak się nie dostanie”, indywidualnie nie miałem ich za topkę napastników. Zobaczywszy grę kosmosa na testach pomyślałem sobie: „o kurwa, on jest dobry, on się bardzo wyróżnia”. Lekko mnie
zamurowało, bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie jego gra, równie szybko nauczył się mojej „filozofii gry”, która nieco różniła się od tej z ET. Tak naprawdę to był pierwszy napastnik  z testów (zaraz po Chucku), który miał pewne miejsce w kadrze. Na turnieju nie było inaczej, nie zawodził pod względem aktywności, ani pod względem gry, wraz z Tello tworzyli podstawową parę napastników reprezentacji. Warte odnotowania jest również to, że strzelił 6 spośród 14 bramek całej drużyny, dodając do tego 1 asystę łatwo zauważyć, że miał udział przy połowie naszych
bramek. Jeśli tylko kosmos nie spocznie na laurach, to w jego kierunku mogę napisać jedno – do zobaczenia na następnym NC.

Jurgen: Zaczynają się pierwsze kontrowersje – a mianowicie, powołania zawodników z #Team1 (czyli drużyny prowadzonej przeze mnie, jakby ktoś nie wiedział). Czy Jurgen faktycznie miał łatwiej, dzięki temu, że był moim podopiecznym? Ciężko powiedzieć, starałem się patrzeć na niego, tak jak na randomowego zawodnika, jednak nie jestem w stanie ocenić, czy tak faktycznie było, czy może
jednak podświadomie oceniałem go trochę inaczej. Na pewno lekkim problemem było to, że Jurgen był na początku testów, a później miał jakiś wyjazd, miałem mało okazji do porównania go np. z Tello, a niestety żadnej okazji, aby widzieć jednocześnie grę jego i „ósemki”. Jeśli chodzi o sam turniej, to nie mogę się przyczepić do jego aktywności, jednak gra nie powalała mnie na kolana.
Jurgen w moich oczach był trochę taką wielką niewiadomą, raz grał zajebiście, a raz chujowo, tykająca bomba, którą aż strach wprowadzić na boisko przy jednobramkowym prowadzeniu, a z kolei, aż się prosiło o wprowadzenie go na drugą połowę, kiedy nic z przodu nie szło. Najbardziej się bałem o finał, nie było Tello, nie było konciaka, więc 20 min przed Jurgenem. Jurgen na szczęście
zagrał zajebiście, finał był jednym z lepszych, jak nie najlepszym jego występem w mojej kadrze.

konciak: Jest to osoba, w której byłem „zakochany” od dłuższego czasu. Od kilku sezonów konciak był dla mnie fenomenem, odkąd wrócił do gry, to ja nie mogłem wyjść z podziwu, bardzo imponowało
mi to, że gość potrafi nie grać w ogóle w kulki, przyjść na samą ligę i zjadać swoją grą zdecydowaną większość napastników na forum. Wiedziałem, że chce go w swojej kadrze, testy konciaka
były na zasadzie: „przyjdź ze 2 razy, żeby ludzie się nie przyczepili, a ja i tak Cię wezmę”. Jednak już ostatni sezon ligowy w wykonaniu konciaka nie był najlepszy, coraz bardziej zacząłem
dostrzegać jego braki, tak też było podczas NC. Spodziewałem się zdecydowanie lepszej gry po nim, ale już zrozumiałem, że poziom gry poszedł w górę i konciak przestał już się wyróżniać nad resztą.
Jeśli chodzi o aktywność, to była słaba, ale tego się w pełni spodziewałem.

Senders: Gdyby nie moja „spina” z Damem i Maggio, to Senders nie miałby szans choćby na dostanie się na testy. Jednak w związku z powyższym taką szansę otrzymał i pokazał się z bardzo dobrej strony. Tak jak podczas testów Luis odstawał od meva, tak Senders dorównywał mu poziomem, dla niektórych był nawet lepszy. Ten turniej był dla niego wielką szansą na zaistnienie w Polskim rs’ie.
Niestety jakoś podczas początku turnieju doznał kontuzji (komputer poszedł do naprawy), pierwotnie miało go nie być 2 tygodnie, jednak się to przedłużyło, po tym, jak ogarnął kompa, to jakoś
obie strony nie kwapiły się zbytnio do ponownego swatania (Senders nie wykazywał chęci na powrót do kadry, ja nie wykazywałem chęci, aby go do tej kadry ściągnąć). Tym oto sposobem jego wielka szansa przepadła, a jak dotychczas słuch na real soccerze o nim zaginął – a szkoda.

Chuck Bartowski: Według mnie w formie jest najlepszym napastnikiem w Polsce, udowodnił mi to na testach, na których moim zdaniem również był najlepszy, jako pierwszy (zaraz po konciaku :v) miał pewne miejsce w kadrze. Niestety, świeżo po rozpoczęciu turnieju napisał mi wiadomość na gg, że jednak nie ma czasu na grę w haxa, bo ma obecnie ważniejsze rzeczy na głowie – jasne, zrozumiałem to, wiadomo, że życie>hax, szkoda mi było, że nie zrobił tego wcześniej, bo już nie miałem możliwości dowołać nikogo na jego miejsce, ale nie mogłem mieć o to do niego pretensji, w pełni go zrozumiałem. Później jednak Chuck powrócił na forum do HZ, spytałem go wtedy czy wraca do kadry – nie odpisał xD. Nadszedł czas pamiętnego finału, tak jak wspominałem wcześniej, do gry miałem tylko Jurgena i kosmosa, jako że tego pierwszego nie byłem pewien, to napisałem do Chucka, który wtedy grywał sporadycznie w HZ i ciągle napierdalał biga, oto nasza rozmowa:

„5 czerwca 2017
20:38
Ja
czak
nie chcesz jutro finału nc zagrac?
bo mi tello wypadl
20:38
Chuck Bartowski
nie no nie chce mi sie” – pozwolę to sobie skomentować jedynie gromkim „xD”

Teraz trochę o tych, którzy do kadry się nie dostali, nie będę jednak pisał o każdym z nich, a jedynie o tych, którzy byli najbliżej gry w kadrze:

8: To że „ósemka” jest topowym napastnikiem, to zapewne nikomu nie trzeba mówić, jednak problemem z nim było to, że nie był on dostępny w początkowej (de facto najważniejszej) fazie testów.
Miałem mało czasu na sprawdzenie jego umiejętności, na porównanie go na tle innych potencjalnych kadrowiczów, co prawda do ostatnich testów zastanawiałem się między nim, a Tello, jednak postawiłem na tego drugiego. Jeśli jednak mógłbym cofnąć czas, to na pewno „8” znalazłby się w ścisłej kadrze w miejsce konciaka/Chucka.

Polak: Z Polakiem w ostatnim sezonie przed NC miałem ..hmm nie chce to nazwać spiną, ale po prostu odszedł z mojej drużyny w nie najlepszych okolicznościach. Starałem się patrzeć neutralnie
na niego podczas testów do kadry, jednak znów tak jak w przypadku Jurgena, sam nie jestem w stanie stwierdzić, czy przez działanie mojej podświadomości nie miał on ciężej. Jeśli chodzi o jego grę,
to miałem wrażenie, że tak jak w środkowej części boiska był totalnym kozakiem, tak gubił się pod bramką przeciwnika marnując wiele okazji na testach.

Satsu: Tutaj troszkę dziwna sytuacja, Satsu na pewno miał wystarczające umiejętności, aby się w tej kadrze znaleźć, jednak ja odnosiłem wrażenie, jakby po prostu nie chciał w niej grać.
Na testach pojawił się raz bądź dwa razy, ciągle nie mając czasu, aż nagle, gdy przyszła pora na testy do u21, to ten czas znalazł, mam na to swoją pewną teorie spiskową, jednak nie chce jej
tutaj zdradzać.

Maggio: Tutaj jak już wszyscy wiedzą, w niepowołaniu Maggio nie zadecydowały względy sportowe, a czysto osobiste. Czy Maggio miałby wystarczające umiejętności, aby się w tej kadrze znaleźć?
Niewątpliwie tak. Czy żałuje, że odrzuciłem go z takiego powodu? Zdecydowanie tak, zrozumiałem pewne rzeczy, zacząłem inaczej na nie patrzeć, doszedłem do wniosku, że niesprawiedliwie go
potraktowałem, bo poszło o straszną błachostkę, zachowałem się jak baba podczas okresu mająca swój „humorek”, jakbym o takie pierdoły miał się obrażać, to musiałbym z góry odrzucać większość
forum xD. Ale cóż, było minęło, teraz nie pozostaje mi nic innego jak napisać: Przepraszam.

Ogólnie troszkę się nauczyłem podczas tego NC, zamierzam to wykorzystać podczas kolejnej edycji tego turnieju (jeśli nie dostane kozika z kadry) i na jeszcze większym luzie wygrać kolejne NC!

Dziękuję Tym, którzy poświęcili swój czas na przeczytanie tego artykułu, jest to mój pierwszy artykuł w życiu, dlatego nawet nie przepraszam za jakiekolwiek błędy, jeśli choć parę osób takie coś
ciekawi i odzew będzie pozytywny, to możecie się spodziewać podobnych artykułów w przyszłości. (Już mogę obiecać, że w nieco krótszym czasie, niż 4 miesiące po zakończeniu turnieju :D)

Coś się zepsuło i nie było nas widać…

Rozpocznę od oficjalnego komentarza ws. obecnej sytuacji na RSHL… (uwaga, poniżej filmu gruba ściana tekstu! )

„Zrywy są krótkie, ponieważ do k…y nędzy upierd..asz wszystkie inicjatywy przy samej d..ie, uważając je za „wk*rwiające biadolenie, które się powtarza”. Przez co nam się odechciewa działać dłużej, gdy widzimy Twoją (lub wcześniejszych adminów) reakcję. Zacznijcie cokolwiek zmieniającego RSHL robić, to przestaniemy się powtarzać” – S. Stifler, sierpień 2017

Czytaj dalej Coś się zepsuło i nie było nas widać…

Półfinały Summer Cupu niczym polskie kabarety – żenada.

Summer Cup nie jest imprezą wybitną i wiele znaczącą – nie ma co tu ukrywać. To swoisty test – dla zawodników którzy szlifują swoje umiejętności bądź chcą się pokazać i dla forum czy może to organizacyjnie uciągnąć. O ile zawodnicy swoje zadanie wypełnili o tyle forum…no właśnie.

Czytaj dalej Półfinały Summer Cupu niczym polskie kabarety – żenada.

DISCORD – jak mogłoby to wyglądać?

Cześć. Postaram się jasno i klarownie opisać tutaj moją wizje Discorda, a przy okazji pokazać Wam jak to generalnie wygląda.

Jak pisałem w wątku, Discord na RSHL dzieliłby się na kanał główny i kanały klubowe.

Główny kanał RSHL to byłoby coś na kształt tego:

Jakby było niewyraźnie – https://prnt.sc/gbqijw

Byłoby kilka czatów tekstowych, każdy z inną funkcją. Jeden do zwykłych rozmów, drugi do ogłoszeń, trzeci do linków na roomy publiczne itd. Mielibyśmy też kanały głosowe, tutaj też w zależności od preferencji; ogólny, dla administracji…

Odpowiednik zaczepiania na Tsie – jeśli oznaczymy kogoś na czacie, osobie tej wyświetli się to przy kanale, a gdy wejdzie na czat to zobaczy swój nick wyróżniony – tak jak na screenie, zaznaczone na niebiesko.

Kanał główny i kanały klubowe.

https://prnt.sc/gbqjjd

Wcześniej patrzyliśmy na kanał główny, teraz obserwujemy z perspektywy kanału „np. et”, czy dowolnej innej drużyny. Oczywistym jest, że kanałów klubowych byłoby tyle samo, ile drużyn na RSHL.

Rangi i uprawnienia.

Każdy kanał oddzielałby użytkowników różnymi rangami (te rangi to jest to, co na poprzednich screenach było po prawej stronie. (Nie byłem w stanie ich tam pokazać, bo byłem jedynym użytkownikiem na kanale) Załóżmy, na kanale głównym mielibyśmy administratorów ( np. czerwony), sędziów ( np.niebieski), hosterów, moderatorów, czy tak jak tutaj pod nazwą „dostępny” zwykłych użytkowników. Byłoby o wiele szybciej i sprawniej napisać do kogoś, np. z prośbą o sędziowanie. Mielibyśmy też wgląd, kto z sędziów, hosterów itd. Jest dostępny. Natomiast na kanałach klubowych uprawnienia administratora miałby np. Kapitan i jeden z administratorów RSHL. Bo jednak wg mnie na każdym klubowym kanale powinien być obecny jeden administrator. Mógłby sobie wyciszyć kanał, w skutek czego nie odbierałby żadnych powiadomień z niego itp., a mógłby mieć na niego wgląd w każdej chwili. Chyba że preferujecie rozwiązanie bardziej Tsowskie, czyli jedynie kapitan będzie nadzorował porządek na swoim kanale, a jakby był potrzebny administrator (np. żeby coś skonsultować) to można mu w kilka sekund wysłać zaproszenie. Mimo tego, że na tym screenie zamazałem nicki, można zauważyć, że rangi oddzielają użytkowników i nadają ich nickom inną barwę – no to sobie zwizualizujcie, jak wyglądałoby to na RSHL.

 

Ogólnie przedstawiłem to w formie standardowych rozgrywek ligowych, ale można to równie dobrze zrobić podczas draftu – to tylko kwestia nazewnictwa. Ciężko to tu dokładnie opisać, najlepiej gdyby to wprowadzić na jakiś testowy okres – wtedy sami moglibyście najlepiej ocenić. Jeśli jednak by tak było i Discord by Wam się spodobał, to zrezygnowalibyście nie tylko z TSa, ale i z GG. Wszystko by było można załatwiać w jednym miejscu. Niektóre rzeczy, które tu napisałem mogą się wydawać oczywiste, ale chciałem to przekazać jak najprościej i na tyle dokładnie, na ile się dało.

To by było na tyle, mam nadzieję że każdy z Was zostawi swoją opinię w komentarzu bądź tutaj: http://rshl.eu/Thread-Referendum-Discord-Teamspeak?pid=143827#pid143827

 

Przyszłość haxballa – jak będzie wyglądać?

Witam bardzo serdecznie wszystkich graczy haxballa.

Wiele osób zadaje sobie to pytanie co raz częściej, czy powrócą lata świetlności haxballa, czy też jednak ta gra zakończy swój żywot. Aktualnie wszystko zapowiada się tragicznie przez co raz to mniejszą frekwencję na ligach jak i publicznych pokojach, co głównie spowodowane jest nieustającymi aktualnie atakami DDOS’erskimi. Czy wrócą te czasy, gdzie wieczorem będzie można pokopać spokojnie na publicznych jak kiedyś, czy nadal będzie się trzeba chować grając i rozsyłać linki między osobami prywatnie. Była chwilowa taktyka na ataki – hasło. Jednak i ono już nic nie daję, jedynym dobrym wyjściem są zamknięte pokoje – ludzi jednak nie zachęca to do gry. Na szczęście polskie fora haxballowe chcą coś z tym zrobić. Zaangażowani w to starają się pisać do twórcy gry – Basro, o jakąkolwiek pomoc w zaprzestaniu ataków oraz ogółem nad poprawą gry, pokazujemy mu, że naprawdę nam na niej zależy. Jednak czy Basro, twórca da nam jakąkolwiek odpowiedź w sprawie pomocy? Aktualnie jest to pod znakiem zapytania, trzeba cierpliwie czekać na to czy coś się w tej sprawie zmieni, czy też nie. Jedno jest pewne, nie możemy pozwolić na dalsze ataki hackerskie – jest to przestępstwo, na które jest paragraf. Nie dajmy się jakimś gówniarzom by psuli nam taką świetną grę, z którą tyle przeżyliśmy. Dlatego apeluję do wszystkich byśmy nie stali bezkarnie i patrzyli się jak psują nam zabawę dzieciaki bez życia, więc proszę was o wchodzenie w ten link: https://webchat.freenode.net/ – wystarczy tam wpisać swój własny nick z haxballa, a w kanale #haxball . Po wejściu na ten pokój jesteśmy na czacie z Basro, który raz na jakiś czas czyta tam wiadomości, więc najlepiej napisać coś w stylu „Haxball ddos, help basro” itp. Musi się nam udać, bo jak nie teraz to kiedy? Dziękuję, jeśli ktokolwiek dotrwał do końca tego artykułu, musiałem coś od siebie napisać, bo naprawdę źle mi jest na sercu jak patrzę co się dzieje z tym haxballem… Pozdrawiam, Pafeu.

Pomidor #3: Fabregas

POMIDOR RSHL – GOŚĆ FABREGAS

Cześć wszystkim w kolejnej części POMIDOR RSHL, tym razem gościem naszego programu będzie Fabregas – były administrator, król strzelców Initial League oraz lama roku 2013.

WillianCFC: Witam Fabregas, czy jesteś gotowy na to aby odpowiedzieć na wszystkie pytania?

Fabregas: Witam, jak najbardziej, jeszcze jak.

WillianCFC: Bardzo się cieszę i miejmy nadzieję, że w równie dobrym nastroju zakończysz odcinek POMIDORA.

Byłem online na forum łącznie przez ponad rok i 7 miesięcy, mimo tego, nie uważam się za no-life’a?

Fabregas: TAK

WillianCFC: Jestem jednym z najlepszych napastników na forum?

Fabregas: NIE

WillianCFC: Makumba niesłusznie nie powołał mnie do ścisłej kadry Polski na Nations Cup?

Fabregas: NIE

WillianCFC: Carsten Jancker był najlepszym defem w historii Executors Team.

Fabregas: TAK

WillianCFC: Thierry Henry, to napastnik, z którym najlepiej grało mi się w duecie w całej mojej karierze.?

Fabregas: TAK

WillianCFC: Poza „boiskiem” również z nim się najlepiej dogaduje?

Fabregas: TAK

WillianCFC: Czy liczyłeś na to, że po początkowych sezonach, gdzie byłeś najsłabszym graczem, wybijesz się i osiągniesz tak wysoki poziom?

Fabregas: TAK

WillianCFC: Nie jestem odporny na hejt, zbyt często brałem do siebie wyzwiska innych użytkowników?

Fabregas: TAK

WillianCFC: Żałuję swojej przeszłości na RSHL, chciałbym cofnąć się w czasie i nie popełniłbym już teraz tych samych błędów?

Fabregas: TAK

WillianCFC: Czy na prawdę jesteś nadal taki gruby jak dzieciństwie?

Fabregas: POMIDOR 🍅

WillianCFC: Dzisiejszym gościem był Fabregas, dzięki raz jeszcze za chwilę wolnego czasu.

Fabregas: Dzięki również i pozdrawiam.

Administracjo przed Tobą wielka szansa

Kiedy pisałem swój tekst na forum w ramach felietonu „Jak co jakiś czas…” nie spodziewałem się aż takiej reakcji. Myślałem, że można liczyć na jeden komentarz na temat, ewentualnie na drugi który będzie stwierdzeniem „spierdalaj grubasie”. To jeden z niewielu momentów kiedy mogę wprost przyznać – jestem zaskoczony.

Czytaj dalej Administracjo przed Tobą wielka szansa