Administracjo przed Tobą wielka szansa

Kiedy pisałem swój tekst na forum w ramach felietonu „Jak co jakiś czas…” nie spodziewałem się aż takiej reakcji. Myślałem, że można liczyć na jeden komentarz na temat, ewentualnie na drugi który będzie stwierdzeniem „spierdalaj grubasie”. To jeden z niewielu momentów kiedy mogę wprost przyznać – jestem zaskoczony.

Bowiem wraz z artykułem i późniejszym podniesieniem kwestii przez marO jak efekt domina przez forum ruszyła lawina pomysłów i chęci co i jak zrobić. Niektóre pomysły lepsze inne gorsze. W dyskusje włączyły się nawet osoby, które do tej pory na forum patrzyły tak raczej z boku (a przynajmniej tak mi się wydaje). Czy nowy user czy stary przyświecał nam jeden cel – odbudować RSHL.

Może nazwiecie mnie sentymentalnym ale po dziś dzień pamiętam jak RSHL wyglądał gdy tu przychodziłem. Pamiętam pierwsze sezony, pamiętam kłótnie na Teamspeaku o to kto za ile i gdzie pójdzie, pamiętam również pierwsze przyjaźnie, spiny, dramy i śmiechy z Haxballa. Pamiętam Valenciano, dramę związaną z kradzionym autami. Oczywiście były też ciemniejsze okresy, rewolucje, kłótnie – lecz historia nigdy nie jest czarno-biała. A wszystkie barwy zlewają się w jedną. W historię egzystencji na RSHL zarówno mnie jak i każdego z nas.

Ja, Moris, Oleg Shatov, Moses, Gardner, Suriel, Zimel i wielu wielu innych. Byliśmy jak taka rodzina, różne indywidua skłonne się pozabijać. Łączył nas jednak jeden szyld – RSHL. Tym właśnie byliśmy – zgrają internetowych kretynów jarających się grą w kulki i tym, że ktoś strzelił bramkę bądź w słupek. Poznałem masę ludzi i część mnie lubi a większość mnie po prostu nienawidzi. Jednak wszystkim nam zależało i jak sądzę zależy na tym samym – by forum się rozwijało.

Zauważmy  że śmiejemy się z polityków a zachowujemy się dokładnie jak oni. Wiemy, że jest problem, wiemy że coś trzeba zrobić. Lecz kłócimy się jak to zrobić. A zegar tyka i nie ma nic gorszego niż stać i czekać na cud. „Samo nic się nie zrobi” a głupcem jest ten który robi ciągle to samo (czyli nic) i oczekuje innych rezultatów.

Nie ma co tu kryć, że Willian został Head Adminem w najgorszych możliwych okolicznościach w historii forum. Marazm, znudzenie, przeżarcie rutyną i niekiedy układami, brak nowych koncepcji – nie ukrywajmy a raczej powiedzmy wprost, chujowe warunki do rządzenia.  A jednak jakoś to się toczyło. Teraz zaś macie swoisty boom i to boom którego forum nie miało od dawien dawna a może i wcale. Nie zrozumcie mnie źle nie chodzi mi o liczbę ludzi tylko chęć do jakiegokolwiek działania.

Administracja daje pomysły, userzy również, zasłużeni tacy jak Steve Stifler czy Gardner swoimi mądrymi radami wspierają różnorakie koncepcje. Do tego inicjatywy forumowe – gazetka, telewizja czy nawet Hyde Park – wszystko to odżywa. Nie ukrywajmy, czegoś takiego nie było już dawno. Lecz w jakim kierunku to pójdzie? Chwilowe przesilenie czy autostrada ku lepszemu? To wszystko zależy od Administracji.

Kłóciliście się z userami nie raz, często były między różnymi grupami zatargi. Pamiętajcie jednak, że chodzi wszystkim o to samo. A „uniesienie” jakie teraz przyszło jest dobrym gruntem pod zmiany. Może to być ostatnia taka okazja w historii forum dlatego…

Administracjo nie spierdolcie tego.

A wtedy będzie Wam wszystko zapamiętane i nagrodzone.

2 myśli nt. „Administracjo przed Tobą wielka szansa”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *