WillianCFC, Generał, Vietto – Wydarzenia Tygodnia RSHL #1

Wydarzenia Tygodnia RSHL #1

04/18/2017

Z tej strony Moviement, mamy rok 2017 i czas najwyższy, aby ożywić gazetkę. Na razie będę się skupiał na czymś na wzór swoich dawnych artykułów, a co jakiś czas postaram się zaskakiwać Was czymś innowacyjnym. Dzisiaj jednak w ramach wznowienia mojej działalności będziemy głównie rozmawiać, ale za to z kim! Przyjemnej lektury.

Moim pierwszym gościem będzie osoba będąca na szczycie, największy czerwony na świecie, człowiek, który był na RSHL zanim zaczęliście grać w haxballa – WillianCFC.

  1. Wywiad z Głównym Administratorem RSHL.

Moviement: Witaj Willian.

WillianCFC: Cześć wszystkim i zapraszam do lektury, może czegoś fajnego się dowiecie na mój temat.

Moviement:  Jesteś tutaj od początku. Jak zmieniało się forum na przestrzeni tych wszystkich lat?
Mam tutaj na myśli podejście użytkowników do gry i właśnie samą grę – wielu graczy wspomina z sentymentem swoje pierwsze sezony, mówiąc, że teraz to już nie to samo. Mają rację?

WillianCFC: Pytanie dosyć często zadawane wszystkim weteranom ligi, ale myślę, że każdy z użytkowników ma prawo mieć inny punkt widzenia co do niego. Więc czemu miałbym się nim z Wami nie podzielić?
Zacznijmy może od tego jak naszym graczom zależało na samej grze, pierwsze sezony to na pewno całkiem inna bajka niż teraz, atmosfera prawdziwego real soccera, która była esensją haxballa, haxballa który przyciągał tłumy na nasze forum. Porównując teraźniejszość do czasów świetności na pewno nam tego brakuje i to nie patrząc już na samą atmosferę, tylko na ludzi, którzy tworzyli tą atmosferę nie do opisania. Wszyscy wtedy czuliśmy się jak „rodzina” tak jak w jednej z kompilacji wspominających średniowieczne czasy obrazuje Pootie Tang. Obecnie forum już nie jest tak tętniące życiem, z dnia na dzień toczy się szara rzeczywistość, coraz mniejsze zaangażowanie użytkowników w życie ligi i nawet administracji, jako najwyższej półce na forum jest ciężko cokolwiek nowego wprowadzić, bo albo nie ma na to chętnych albo po prostu poleci na danego administratora fala tzw. „hejtów”. Patrząc na sezony początkowe, w których karty rozdawały legendy, ProVet3rans i Northside Rangers. Mecze pomiędzy tymi zespołami były uznawane za RSHLowe „El Classico”, streamy z tych spotkań przyciągały tłumy ludzi przed ekran pudła. Nie ukrywam, że tęsknie za tymi czasami, bardzo mi tego brakuje i jak czasem o tym głębiej pomyślę, to człowiekowi, aż łezka w oku potrafi się zakręcić od głupiej komputerowej gry flashowej 2D i od ludzi, których tutaj miało się okazję poznać. Z roku na rok niestety coraz więcej ludzi odchodzi, a coraz mniej przybywa i to właśnie wydaje się być największym problem, na który nie ma rozwiązania.

Moviement: Który klub w którym grałeś wspominasz najlepiej i dlaczego?

WillianCFC: Patrząc na moją dosyć ubogą karierę haxballową to najlepiej chyba mimo wszystko wspominam dwa sezony z Breakers Rulers, czyli sezony numer 5 i 6. Klub, w którym pełniłem rolę asystenta, ale tak na prawdę wszystko ja ustalałem, termin lig i skład. Sezon 5, w którym przez przypadek potem wdarliśmy się do czuba ligi czyt. Major League w sezonie 6. Pamiętam jak dzisiaj nasz debiut w Major League i remis 0-0 z wysoko wtedy cenioną drużyną dwójki braci – Flame Team. Potem przyszedł mecz, który w swojej pseudo karierze zapamiętam chyba najbardziej, mecz który okazał się „Meczem roku 2015 roku”. Breakers Rulers 2:1 Executors Team, nadzwyczajne emocje i niesamowita atmosfera na team speaku podczas tego meczu, gdzie ja jako 12 letni chłopiec, chodziłem podniecony po wygranym meczu przez cały tydzień i byłem cały w skowronkach. Nieoceniona była też atmosfera na forum po tym meczu, każdy kibicował wtedy bR, którzy po bramkach Chojraka. Z tego miejsca też chciałbym podziękować za grę: J.Wawrzyniak, Mercelowska, Chojrak, Chico Flores i Furman.

Moviement: Przeszedłeś prawdziwą drogę na szczyt – Od 11 letniego szarego użytkownika do głównego administra. Czy od początku wiązałeś z forum tak długofalowe plany?

WillianCFC: Moja historia na forum była dosyć przewiewna i zmienna, myślę że na samych początkach nigdy nie myślałem o tym, że kiedyś będę głównym administratorem forum. Mimo tego jednak taka chęć się wydzielała, największy apetyt miałem chyba w roku 2015, gdzie to dwoiłem się i troiłem, ale to i tak nie przynosiło efektów. Pamiętam sporo takich dni, gdy przychodził dzień wybórów na administratora i zachowywałem się troche niedojrzale, wtedy jeszcze za kadencji Unquero, pamiętam jak wysyłałem mu liczne wiadomości na gadu: „Kiedy wyniki na adma?”, słynąłem wtedy z natarczywność. W sumie to cieszę się z tego, bo na pewno nauki od wujka Red Cafe wtedy pomogły i dały mi trochę do myślenia. Musiał w końcu przyjść okres posuchy po kilkakrotnych próbach dołączenia do czerwonych, zrezygnowałem. Nie miałem już chęcić dalej robić nic dla forum, a był to wtedy okres gdzie chyba najwięcej pracowałem – gazetki, kompilacje, streamy, było wszystko, ale jednak nie dostałem tej szansy i pamiętam znikałem tygodniami, może nie tak jak Pootie Tang w swoich”akcjach pokroju James Bond”, tylko w trochę bardziej oficjalny sposób, zrobiłem się też trochę bardziej chłodny co do administratorów,​ wiadomo typowy 13 latek, hormony buzują, myślę że nikt mi się nie dziwi. Po powrotach dalej coś tam działałem na rzecz forum, głownie streamy i kompilacje. Prawdziwą drogę do administracji otworzyła mi chyba III Wielka Gala RSHL, gdzie podjąłem się organizacji i po jej zakończeniu otrzymałem unikatową rangę „Zasłużony”. Wszytko i tak nie przyszło tak dynamicznie jak pisze, szanse dostałem w ubiegłym roku podczas trwania Summer Cup jako moderator, a po zakończeniu turnieju zostałem już administratorem.​ Na początku było się troche dziwinie przyzwyczaić, ale opanowałem to lada chwila, no i w końcu przyszedł czas gdzie zostałem Head Adminem forum do spraw organizacyjnych.​ Co z tego wyjdzie to zobaczymy? Na razie wydaje się być w porządku, mam jeszcze kilka pomysłów zapisanych tam gdzieś w notatniku na dysku. Pierwszy z nich zostanie wprowadzony przed Summer Cup prawdopodobnie, ale teraz nie chcę spoilerować co to dokładnie będzie, dowiecie się w swoim czasie. Trochę się rozpisałem, a teraz może w końcu odpowiem na zadane mi pytanie trochę bardziej treściwie. Więc tak jak pisałem, na początku w ogóle taki pomysł nie przychodził mi do głowy, ale z biegiem czasu to wszystko się zmieniało i nie ukrywam, że myślałem powoli o tym. Zresztą nie tylko Ja, pamiętam jak Red Cafe kiedyś pisał i mówił mi, że w przyszłości przejmę to forum. Cóż jego słowa się spełniły, chociaż nie jestem 100% posiadaczem forum, można powiedzieć, że dzierżawię je na pół wraz z Mosesem, którego gorąco pozdrawiam z tego miejsca za chęci i oby mu ich nie brakło do końca RSHL.

Moviement: Wiem, że to ciężkie pytanie, ale ile lat dajesz jeszcze naszemu forum?

WillianCFC: Forum tak jak już pisałem w pierwszym pytaniu, to nie jest to samo co kiedyś, brakuje kilkunastu osób, które pociągnęły by ten „wózek”, ciężko jest dokładnie określić ile to może jeszcze trwać – tydzień, miesiąc, rok, dwa lata? Na ten czas staram się jedna nie myśleć o końcu forum, tylko je udoskonalać, wprowadzać jakieś nowe eventy, coś nowego. Póki będę Head Adminem to obiecam, że RSHL się nie skończy.

Moviement: Mocne słowa na koniec. Dzięki za ciekawy wywiad, Will!

WillianCFC: Dzięki za wywiad Movie, pozdrawiam całe forum RSHL!

WILLIANCFC – kariera
Sezon Mecze Bramki min Stracone Asysty Żółte Czerwone Samobóje Czas kar
Heretycy(Season 16) 7 5 3
Polskie Orły(Season 14) 8 2 1
AH Gumisie(Season 13) 8 2 1
Furious Badgers F.C(Season 12) 3 3 1
Hasające Zające(Season 11) 7 2
The Blues(Season 10) 6 2
GamePlay(Season 9) 4 2
GamePlay(Season 8) 20 5 6 1 4
FC Drzewce(Season 7) 6 1 1 2
Breakers Rulers(Season 6) 11 3
Breakers Rulers(Season 5) 14 2 2
PSV Einrsaxen(Season 2) 10 1 7 3
PSV Einrsaxen(Season 1) 10 3
Cała kariera 114 18 14 19 9 5

 

2. Świeżość na RSHL.
Od dawien dawna mówi się, że haxball umiera. Wiadomo, że jeśli nie będzie napływu nowych, to RSHL w końcu umrze na śmierć.

Vietto jest jednym z przedstawicieli tej „nowej fali”. Jak znalazł się na forum?

Moviement: Witaj Vietto, przejdźmy od razu do konkretów. Jesteś relatywnie nowym użytkownikiem (pozdrawiam teraz redaktora, który kiedyś użył takiego określenia o mnie) i stąd pierwsze pytanie – jak wyglądały Twoje początki na RSHL? Jak w ogóle znalazłeś się na tym forum?

Vietto: Moje początki zaczęły się od publików z szyldem rshl i oglądania gry „prosów”. Byłem pod wrażeniem ich umiejętności i zgrania. Po około miesiącu gry na publikach postanowiłem zarejestrować się w lidze. Na forum trwał wtedy Summer Cup, więc dalej szlifowałem swoje umiejętności na publikach z chęcią wystąpienia w przyszłym sezonie w lidze. Po jakimś czasie odezwał się do mnie Master i zapytał o chęć dołączenia do PrideHaxu na staż. Byłem zaskoczony, ale zadowolony, że będę miał możliwość podglądać grę zawodników tego formatu.

Moviement: Szacunek dla Mastera. Zacząłeś grubo, ale w sezonie 15 przeszedłeś jednak do Death Eaters – czym było to spowodowane?

Vietto: Death Eaters to klub złożony z moich kumpli z publików. Matuidi, Ibra czy La Pulga Atomica to osoby, które znam już długo i zawsze świetnie się z nimi dogadywałem. Postanowiliśmy spróbować więc swoich sił w lidze. Wyniki były jakie były, ale atmosfera za to niepowtarzalna. Nie ma takiego drugiego klubu na rshl.

A teraz przeczytajcie jeszcze raz ostatnią wypowiedź Vietto i to, co nam wstawił Generał:

Moviement: Jako doświadczony trener, uważasz, że przy dobieraniu zawodników do klubu należy kierować się umiejętnościami,​ czy charakterem?

Generał: Przede wszystkim jaki tam ze mnie doświadczony trener? 😀 Ale jeśli miałbym wybrać to uważam że potrzebne są pewne umiejętności albo nazwałbym to inaczej chęcią podnoszenia swojego skilla i słuchania rad bardziej doświadczonych. Jeśli ktoś ma odpowiedni charakter to można z kimś takim góry przenosić. Od zawsze uważałem, że najważniejsze w graniu jest to, żeby dobrze się bawić. A jak można to robić z ludzmi, z którymi się nie dogadujemy? Gra w klubie haxa to nie tylko spędzenie paru minut dziennie na sparze, lidze. Gra w klubie haxa to przede wszystkim wspólne siedzenie na konfie, na ts etc. Dzielnie się swoimi problemami, poznawanie drugiej osoby i ogólnie miłe spędzenie czasu. Wiem, że niektórzy trochę inaczej na to patrzą i dla nich liczy się tylko sam wynik. Uważam jednak, że w dobrej atmosferze, mniejszy sukces cieszy bardziej.

 
Trenerzy, to jest chyba recepta na udaną drużynę.

 

  1. Wywiad z weteranem RSHL – Generałem.

Najpierw trochę teorii.

Legendarny klub po raz kolejny powraca. W zmodyfikowanym składzie, ale żądni krwi jak zawsze. Trenerem będzie oczywiście stary wyga RSHL – Generał. To doświadczona osoba, która potrafi pokierować zespołem nawet w najtrudniejszych warunkach. Gene ma swój styl gry, który wdraża w drużynę – profituje to przeważnie bardzo pozytywnymi rezultatami.

 Mistrzostwo RSHL – sezon 9

Niewątpliwie jest to klub, z którym musi liczyć się każdy. UH nie zdominowało nigdy w 100% całej ligi, ale niejednokrotnie udowodniło, że potrafi być groźne i będzie grać swoje niezależnie, kim jest przeciwnik.


Moviement: Witaj Generał.

Generał: Na samym początku chciałem się przywitać i napisać, że jest mi bardzo miło, że mogę udzielić wywiadu. Nie wiem czy ktokolwiek to przeczyta ale zawsze to pewien zaszczyt.

Moviement: Patrzę na Twoją karierę i widzę tylko Undefeated Hussars. Wyobrażasz sobie, że mógłbyś grać w przyszłości gdzie indziej?

Generał: Moja przygoda z rshl.eu zaczęła się właśnie w Undefeated Hussars. Ciężko mi powiedzieć czy mógłbym zagrać kiedyś gdzieś indziej. Myślę, że ciężko byłoby mi grać pod czyimś nadzorem. Jestem taką osobą, która woli raczej sama ustalać aniżeli być sama ustalaną. Dla mnie Undefeated Hussars to klub, w którym od zawsze spory nacisk kładło się na zachowanie i to było czasami nawet ważniejsze od skilla, bo tego można się nauczyć a zachowanie czasem jest cięzko zmienić lub poprawić w przeciągu paru tygodni. Uwielbiam grać w UH i raczej to się nigdy nie zmieni. A jeśli miałbym gdzieś grać to tylko w takim klubie, w którym byliby ludzie, których dobrze znam.

Moviement: Undefeated Hussars wróciło do życia, aczkolwiek w nieco zmodyfikowanym składzie. Jak się gra w Initial League? Czy zaskoczył Was czymś ten poziom rozgrywkowy, czy raczej spokojnie i bezproblemowo pniecie się do góry?

Generał: Tak, UH wróciło do życia po namowach między innymi mojego rshlowego przyjaciela, wiecha. Chciałem odtworzyć skład drużyny z poprzednich sezonów ale z racji tego, że wielu graczy już jest nieaktywnych okazało się to niemożliwe. Jestem zaskoczony poziomem IL. Gdy jeszcze grałem na RSHL ponad rok temu to Initial League było ligą, w której było dwóch-trzech potentatów a reszta drużyn to były teamy, które albo bardzo szybko się rozpadały albo składały się z graczy, którzy dopiero zaczynali swoją przygodę w lidze. Teraz jest zupełnie inaczej. Być może wpływ na to ma fakt, że zgłosiło się dużo drużyn z innych forum np. handa lub biga. Liga i rywalizacja jest zacięta. Widać, że każdy może wygrać z każdym. Czasami jest tak, że styl danego przeciwnika wybitnie nie pasuje jakiejś drużynie i wtedy możemy mówić o sensacji, gdy drużyna z dołu tabeli wygrywa z przysłowiowymi faworytami.

Moviement: Której drużyny najbardziej się obawiasz w Initial League?

Generał: Na początku sezonu wydawało się, że naszymi najgroźniejszymi rywalami będą Heretycy a to z racji tego, że mają w składzie bardzo doświadczonych zawodników. Udało się nam z nimi wygrać pierwszy mecz i mam nadzieję, że w rewanżu także wygramy. Poziom jest wyrównany i na pewno nikogo nie można lekceważyć z drużyn IL.

Moviement: UH powraca na długo? Jeśli uzyskacie awans, to będziecie starać się powtórzyć osiągnięcie z sezonu dziewiątego, czy to raczej symboliczny powrót na jeden sezon?

Generał:   Bardzo bym chciał, żeby UH powróciło na długo. Przed sezonem starałem sobie to wszystko tak ułożyć, aby nie zrobić tego błędu sprzed paru sezonów, kiedy na półmetku rozgrywek byłem zmuszony rozwiązać klub z racji małej ilości czasu i wielu obowiązków. Teraz w UH ułożyliśmy sobie taki plan, że gramy i jesteśmy aktywny od poniedziałku do czwartku i ten plan każdemu pasuje. Mamy wolne weekendy a gdy kogoś nie ma lub ma coś do załatwienia to zawsze jest ktoś, kto może go zastąpić. Przy takim planie wydaje się, że powinniśmy pograć jeszcze trochę.
Czy uda nam się w następnym sezonie osiągnąć sukces z sezonu 9? Kto wie, wszystko zależy od chłopaków. Jeśli będziemy realizować swój nakreślony plan i nikt się nie zrazi ani nie znudzi to myślę, że w następnym sezonie będziemy bardzo groźni.

Moviement:  Standardowe dziś pytanie – ile lat dajesz jeszcze naszemu forum?

Generał:  Wróciłem na forum po ponad rocznej przerwie i trochę byłem zaskoczony tym, że wiele osób, które pamiętałem z poprzednich lat, już tu nie gra i jest nieaktywnych. Nie wszystko jednak stracone bo nadchodzi nowe pokolenie, z nowymi pomysłami i zapałem do gry. Trzeba tylko dać im czas i pewnie się to wszystko znów rozwinie. Rshl.eu jest takim typem forum, o którym nie da się tak łatwo zapomnieć.

 

Moviement: To był Generał. Dzięki!

Generał: Chciałbym pozdrowić całe Undefeated Hussars i wszystkich, którzy czytają te moje bzdury

  1. Aktualne rozgrywki ligowe.
1 Executors Team 5 13 10:0
2 Hasające Zające 6 11 26:9
3 Night Avengers 6 10 12:7
4 #Team 1 5 9 6:3
5 Polona Halingas 6 6 5:4
6 PrideHax 5 1 4:20
7 Death Eaters 5 1 3:23
1 Exceso de Velocidad 6 15 11:9
2 Undefeated Hussars 6 13 20:8
3 Bydlak FC 7 13 16:8
4 Heretycy 6 12 16:7
5 Inquisition 6 7 10:15
6 Quiet Shadows F.C 6 6 9:14
7 Black Dragons 5 3 8:11
8 Polish Skills H.C 6 1 4:22

Initial League. Nigdy w życiu nie spodziewałbym się, że tabela będzie wyglądać właśnie tak.  Exceso de Velocidad moim subiektywnym zdaniem sprawiło sporą niespodziankę reszcie drużyn. Stawiałem, że w czubie na stałe zakneblują się heretycy oraz UH. Undefeated Hussars powoli się rozkręcają, ale na plecach mają Bydlak FC i w sumie tylko dwa punkty straty do lidera. Sytuacja trochę kojarzy mi się z naszą 1 ligą, gdzie awansować w tym sezonie może praktycznie każdy. Heretycy są na czwartym miejscu, ale wystarczy im wygrać jeden mecz i przy dobrych wynikach obejmą fotel lidera. Ciekawe.

W Major League tabelę zamyka zgodnie z oczekiwaniami Death Eaters, ale PrideHax ma tyle samo punktów. Na PrideHax w tym sezonie raczej wielu nie stawiało, aczkolwiek drużyna ta i tak gra poniżej oczekiwań. Tymczasem na szczycie widzimy silne ET, które było przed sezonem jednym z kandydatów do ostatecznego zwycięstwa. Ale dość mojego subiektywnego pieprzenia, zapytamy ekspertów.

Kto zakończy sezon na pozycji nr. 1?

WillianCFC: Przed samym początkiem sezonu spodziewałem się trochę innego ułożenia tabeli, do mistrzostwa osobiście typowałem Night Avengers, które niestety mnie trochę zawiodło, ale pewnie nie tylko mnie, ale też siebie samych. Póki co przoduje Executors Team, któro ma jeszcze mecz z drużyną #Team 1, która ostatnio jest w zwyżkowej formie i jeśli w meczu z eT, zdobyłoby 3 punkty to sytuacja w tabeli bardzo się wyrównuje i druga część sezonu może być niesamowicie ciekawa. Nie przez przypadek piszę o #Team 1, są oni moim czarnym koniem tych rozgrywek, który odpali w drugiej rundzie sezonu.

Vietto: Przed sezonem myślałem, ze to Night Avengers wygra ligę, jednak jak na razie widzimy na szczycie tabeli znajduję się HZ i ET. Mimo wszystko, wydaję mi się, że w ostatecznym rozrachunku to NA sięgnie po mistrza w tym sezonie.

Generał:Na pewno bym nie przekreślał żadnej z drużyn z pierwszej czwórki tabeli. Wszystko się może rozegrać w ostatnich kolejkach. Faworytami wydaje się drużyna Executors Team ale nawet Team1 ma szanse wygrać lige. Wszystko zależy od formy dnia i opanowania nerwów na finiszu sezonu.

Cóż, to teraz mamy już pełną jasność.



Dzisiaj głównie skupiliśmy się na wywiadach, następny artykuł planowo ma być całkowicie o rozgrywkach ligowych, chyba że na forum stanie się coś niezwykle ciekawego. Jeśli ktoś dotarł tutaj to dzięki bardzo, możecie dać znać w komentarzach co poprawić.

Moimi gośćmi dziś byli:

WillianCFC

Generał

Vietto

6 myśli nt. „WillianCFC, Generał, Vietto – Wydarzenia Tygodnia RSHL #1”

  1. Przyjemnie się czytało, bardzo dobrze przeprowadzone wywiady z ciekawymi ludźmi, pytania też zadane w inteligentny sposób. Może nie dowiedzieliśmy się z tego artykułu niczego odkrywczego, ale cieszy fakt, że ktoś ma jeszcze chęci i pomysły. Czekam na dalsze owoce Twojej pracy, Mencik.

    PS. ja czytam ;/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *